Tag Archives: Rażąco wygórowana kara umowna

Kiedy można żądać zmniejszenia kary umownej?

Kara umowna jest instrumentem prawnym znanym większości przedsiębiorców. Kara umowna to zastrzeżenie w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy pieniężnej. Z założenia kara umowna ma stanowić ułatwienie dla wierzyciela przy dochodzeniu roszczeń w przypadku, gdy druga strona nie wykona umowy lub wykona ją nienależycie. Żądając zapłaty kary umownej wierzyciel nie musi bowiem wykazywać powstania szkody ani jej wysokości, których dowodzenie w praktyce jest często trudne.

Zastrzeganie kar umownych jest powszechne w umowach o roboty budowlane, umowach dostawy czy innego rodzaju umowach, w których jedna ze stron ma spełnić określone świadczenie niepieniężne. Na tym tle powstaje też szereg sporów, ponieważ nie jest rzadkością – zwłaszcza w branży budowlanej – że wykonanie umowy opóźnia się. Wówczas inwestor nalicza kary umowne i dokonuje potrącenia wierzytelności wykonawcy o zapłatę wynagrodzenia ze swoją wierzytelnością wobec wykonawcy z tytułu kar umownych. W zależności od sposobu ukształtowania wysokości kar umownych w umowie oraz czasu opóźnienia, kary umowne osiągają niekiedy wartość zbliżoną nawet do wartości całego wynagrodzenia z tytułu wykonania umowy.

W praktyce wielokrotnie zetknęłam się z sytuacjami, gdy zastrzeżone kary umowne zbliżały się lub nawet przekraczały wysokość wynagrodzenia należnego wykonawcy. Przykładowo problem ten pojawił się w sporach podwykonawców z wykonawcami (na różnych szczeblach), dotyczących budowy Stadionu Narodowego w Warszawie, w których naliczone kary umowne oznaczały nie tylko, że podwykonawca nie otrzyma pełnego wynagrodzenia czy nawet że w ogóle nie otrzyma wynagrodzenia, ale że to podwykonawca musi jeszcze zapłacić wykonawcy, ponieważ roszczenie z tytułu kar umownych trzykrotnie przewyższyło kwotę całego wynagrodzenia należnego podwykonawcy na podstawie umowy. Oczywiście podwykonawca mógł się skutecznie bronić przed tak wysokimi karami umownymi, zwłaszcza, że opóźnienie w budowie Stadionu nie wynikało z przyczyn leżących wyłącznie po jego stronie, ale z całego szeregu przyczyn, w tym opóźnień ze strony innych uczestników inwestycji.

Nawet jeżeli do opóźnienia w wykonaniu umowy doszło albo nie została ona w całości wykonana i wierzyciel dochodzi z tego tytułu kar umownych, to dłużnik ma możliwość obrony. W szczególności może żądać zmniejszenia (tzw. miarkowania) kar umownych.

Art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego

Jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.

Wykonanie zobowiązania w znacznej części

Ocena czy zobowiązanie zostało wykonane w znacznej części zależy od konkretnego przypadku, nie sposób ustalić tu sztywnej zasady np. wykonania zobowiązania w określonym procencie. Uznaje się, że doszło do wykonania zobowiązania w znacznej części, gdy pomimo uchybień dłużnika, interes wierzyciela został zaspokojony w istotnym zakresie.

Jest wiele przypadków, gdy zobowiązanie zostało wykonane w całości, ale z opóźnieniem. Skoro można żądać zmniejszenia kary umownej w przypadku wykonania zobowiązania w znacznej części, to tym bardziej w przypadku jego wykonania w całości.

Rażące wygórowanie kary umownej

Kara umowna może być rażąco wygórowana już od początku, czyli od zawarcia umowy albo może stać się rażąco wygórowana wskutek zmiany okoliczności. Odnośnie pierwszej sytuacji, niektóre sądy prezentują pogląd, że strony zawierając umowę mają swobodę ukształtowania jej treści, w tym wysokości kar umownych. Jeśli więc przedsiębiorca zgodził się na zawarcie umowy przewidującej wysokie kary umowne, to nie powinien następnie powoływać się na ich rażące wygórowanie. Nie sposób się z tym zgodzić. Wielokrotnie przecież swoboda wykonawcy w ukształtowaniu treści umowy jest iluzoryczna – choćby przy umowach zawieranych w trybie zamówień publicznych czy też nawet przy „zwykłych” umowach zawieranych w branży budowlanej. Naturalnie, że przedsiębiorca może się nie zgodzić na wysokość kar umownych. Często oznacza to jednak utratę kontaktu. Trudno się więc dziwić, że wielu przedsiębiorców zawiera umowy dla siebie niekorzystne w sytuacji, gdy alternatywą jest pozyskanie zlecenia lub jego brak.

Na szczęście przytoczony powyżej pogląd jest raczej odosobniony. Orzecznictwo wyraźnie potwierdziło, że także w stosunkach pomiędzy przedsiębiorcami (a spory z tytułu kar umownych przeważnie dotyczą takich właśnie stosunków) możliwe jest miarkowanie kar umownych.

Zdarza się też, że przedsiębiorcy zawierają umowę, w której wyłączają możliwość miarkowania kar umownych. Oczywiście dla wykonawcy takie postanowienie jest skrajnie niekorzystne, a jeśli się na nie godzi, to dlatego, że zakłada, że wykona umowę w terminie albo że nie ma innego wyjścia jak tylko podpisanie umowy w tym kształcie lub rezygnacja z inwestycji. W niedawnym wyroku z 18 marca 2013 roku Sąd Apelacyjny w Białymstoku – I Wydział Cywilny (sygn. akt I ACa 872/12) uznał, że „przepis art. 484 § 2 KC ma charakter przepisu bezwzględnie obowiązującego, co oznacza, że strony nie mogą w umowie wyłączyć możliwości miarkowania kary umownej, a wszelkie postanowienia w tym przedmiocie uznać należy za bezwzględnie nieważne”. Tak więc nawet w sytuacji, gdy umowa zawiera wyłączenie możliwości zmniejszenia kar umownych, w przypadku zaistnienia przesłanek z art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego, możliwe jest żądanie zmniejszenia kar umownych przez sąd.

Wysokość rzeczywiście poniesionej szkody

Oceniając, czy kara umowna jest rażąco wygórowana należy porównać wysokość kary umownej do szkody poniesionej przez wierzyciela (np. inwestora). Wprawdzie zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem, dłużnik nie jest zwolniony z zapłaty kary umownej, nawet gdy wierzyciel nie poniósł żadnej szkody, może jednak w takiej sytuacji żądać zmniejszenia kary umownej. To samo dotyczy sytuacji, gdy wierzyciel poniósł nieznaczną szkodę. Tak więc dochodząc zapłaty kary umownej nie trzeba wykazywać poniesienia szkody ani jej wysokości. Co więcej wierzycielowi należy się kara umowna, nawet gdy nie podniósł szkody. Natomiast oceniając żądanie dłużnika zmiarkowania kary umownej należy oceniać, czy wierzyciel w ogóle poniósł szkodę, a jeśli tak to jaki jest jej stosunek do wysokości kar umownych.

Kara umowna pełni przede wszystkim funkcję kompensacyjną, a zatem z założenia stanowi odpowiednik odszkodowania. Dlatego orzecznictwo podkreśla, że nie powinna prowadzić do nieuzasadnionego wzbogacenia wierzyciela.

Stosunek kary umownej do wartości całej umowy

Żądając zmniejszenia kary umownej z uwagi na jej rażące wygórowanie porównuje się także karę umowną do wartości całej umowy, czyli do wynagrodzenia przewidzianego za wykonanie umowy. Bierze się także pod uwagę stosunek kary umownej do wartości spełnionego świadczenia.

Stopień winy dłużnika

Przy rozpoznawaniu sprawy zmniejszenia kary umownej należy też mieć na uwadze stopień winy dłużnika, jeżeli na tej zasadzie oparta jest odpowiedzialność. Przy mniejszej winie – zależnie od okoliczności – kara umowna może okazać się rażąco wygórowana.

Wśród innych okoliczności, jakie mogą być brane pod uwagę wymienia się także: przyczynienie się wierzyciela do powstania szkody, a w przypadku kary umownej zastrzeżonej za opóźnienie – przyczyny opóźnienia w zakończeniu prac.

Reklamy

Możliwość komentowania Kiedy można żądać zmniejszenia kary umownej? została wyłączona

Filed under Postępowanie sądowe, Zarzuty