Tag Archives: Przedawnienie

Nierozpoznanie istoty sprawy

Niedawno minęło pięć lat od wprowadzenia do kodeksu postępowania cywilnego niepozornego przepisu, zgodnie z którym Zażalenie do Sądu Najwyższego przysługuje także w razie uchylenia przez sąd drugiej instancji wyroku sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania (art. 394(1) § 1(1) k.p.c.). 

Założeniem wprowadzenia tej instytucji było przyspieszenie postępowań i zmiana praktyki sądów odwoławczych, jeśli chodzi o uchylanie wyroków i przekazywanie sprawy do ponownego rozpoznania sądom pierwszej instancji.

Wynikającą z przepisów zasadą jest to, że sąd odwoławczy rozpoznając apelację, powinien rozpoznać sprawę i wydać merytoryczne rozstrzygnięcie. Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji powinno mieć miejsce tylko w sytuacjach wyjątkowych, takich jak wystąpienie przypadku nieważności postępowania, konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości lub nierozpoznanie istoty sprawy przez sąd pierwszej instancji.

Uchylenie wyroku powinno być zatem wyjątkiem. Tymczasem praktyka, jaka ukształtowała się przed 2012 rokiem była zupełnie inna. W skrajnych przypadkach dochodziło do sytuacji, w których sąd odwoławczy uchylał wyrok i przekazywał sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania po to, aby przesłuchany został pojedynczy świadek (co miało być równoznaczne z „przeprowadzeniem postępowania dowodowego w całości”, choć w sprawie było już przesłuchiwanych kilku innych świadków).

Taka praktyka prowadziła do przyspieszenia postępowań przed sądami drugiej instancji (ponieważ w sądzie odwołwczym odbywała się piętnastominutowa rozprawa, po czym sprawą znowu zajmował się sąd pierwszej instancji), ale globalnie postępowanie ulegało przedłużeniu. Sprawa wracała do pierwszej instancji, musiałą odczekać na wyznaczenie terminu, potem od wydanego wyroku stronom znowu przysługiwała apelacja… która znowu mogła prowadzić do uchylenia wyroku. W jednej sprawie tego typu przeskakiwanie sprawy między instancjami może wystąpić wielokrotnie.

Przyznam, że kiedy wprowadzono możliwość złożenia zażalenia na wyrok uchylający sprawę do ponownego rozpoznania byłem sceptyczny co do skuteczności tej instytucji. Tymczasem okazało się jednak, że dość szybko przyniosła ona efekty – i sądy odwoławcze zaczęły o wiele wcześniej niż poprzednio przesłuchiwać świadków i przeprowadzać inne dowody, jeśli jest to konieczne.

Kiedy więc możemy spodziewać się uchylenia wyroku pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania?

W kwestii rozumienia pojęć „nierozpoznania istoty sprawy” i konieczności „przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości” pomocne jest orzecznictwo wydawane przez Sąd Najwyższy na podstawie przepisu zacytowanego na początku tego wpisu:

W postanowieniu z dnia 9 marca 2017 roku (sygn. akt I PZ 33/16) Sąd Najwyższy wskazał, co oznacza „nierozpoznanie istoty sprawy”: do nierozpoznania istoty sprawy, o którym stanowi art. 386 § 4 k.p.c., dochodzi wtedy, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy sąd ten zaniechał zbadania materialnoprawnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna albo procesowa unicestwiająca roszczenie. Inaczej rzecz ujmując, sąd pierwszej instancji nie orzeka o istocie sprawy, gdy niezasadnie uwzględni zarzut braku legitymacji czynnej lub biernej bądź orzeknie o roszczeniu w stosunku do strony, której nie przysługiwała w danej sprawie legitymacja materialna (i procesowa), gdy bezpodstawnie uwzględni zarzut przedwczesności powództwa, przedawnienia lub prekluzji dochodzonego roszczenia albo nie rozpatrzy zarzutu pozwanego zmierzającego do oddalenia powództwa, np. zarzutu potrącenia, prawa zatrzymania, nieważności umowy – z powodu przeoczenia lub błędnego przyjęcia, że został on objęty prekluzją procesową.

Z kolei w uzasadnieniu postanowienia z dnia 1 marca 2017 roku (sygn. akt II PZ 29/16), dotyczącego przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości Przesłanka uchylenia wyroku, jaką jest konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości zachodzi jedynie wtedy, gdy merytoryczne rozpoznanie sporu przez sąd drugiej instancji wymagałoby przeprowadzenia przez ten sąd całego postępowania dowodowego. Jeżeli konieczne jest jedynie uzupełnienie braków postępowania dowodowego w określonej kwestii lub przeprowadzenie dowodów, które sąd pierwszej instancji bezpodstawnie pominął, nie zachodzi podstawa do uchylenia wyroku, gdyż sąd drugiej instancji, jako sąd merytoryczny, obowiązany jest na podstawie art. 382 k.p.c. uzupełnić postępowanie dowodowe w niezbędnym zakresie (por. np. postanowienie z dnia 16 listopada 2016 r., I PZ 20/16, LEX nr 2166374 i powołane w nim orzecznictwo).

Kiedy zatem uzasadnione będzie uchylenie wyroku?

Przykład

Powód wystąpił z pozwem, w którym żądał od pozwanego zapłaty za wykonane roboty budowlane. Do pozwu dołączył dokumenty uzasadniające roszczenie, wskazał świadków, złożył też wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.

Pozwany w odpowiedzi na pozew wskazał, że roboty częściowo nie zostały wykonane, a częsciowo były wykonane nieprawidłowo – na co przedstawił własnych świadków i dokumenty.

Poza tym podniósł zarzut przedawnienia.

Sąd okręgowy na pierwszej rozprawie oddalił powództwo – uznając, że roszczenie jest przedawnione.

Sąd tym samym zaniechał badania, czy między stronami w ogóle zawarta była umowa, czy jakiekolwiek roboty zostały przeprowadzone, jak określone było wynagrodzenie i jaka była wartość robót, wreszcie, czy roboty były przeprowadzone prawidłowo.

W apelacji powód skutecznie wykazał, że nie doszło do przedawnienia jego roszczenia.

W tej sytuacji sąd apelacyjny może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę sądowi pierwszej instancji  do jej ponownego rozpoznania, ze względu na nierozpoznanie istoty sprawy (a równocześnie też konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości).

Reklamy

Możliwość komentowania Nierozpoznanie istoty sprawy została wyłączona

Filed under Postępowanie sądowe, Zarzuty

Przedawnienie z urzędu

Od pewnego czasu Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje rewolucyjną zmianę w systemie przedawnienia roszczeń. Zmiany mająby ć bardzo szerokie i obejmować skrócenie terminów przedawnienia, zmianę zasad dotyczących przerwania biegu przedawnienia, wreszcie – powrót do zasady, zgodnie z którą sąd będzie z urzędu uwzględniał przedawnienie roszczenia.

Po co jest przedawnienie

Jak wiele instytucji prawnych przedawnienie ma wielu wrogów i budzi wiele emocji. W pewnym uproszczeniu wygląda to tak:

  • wierzyciel, którego roszczenie się przedawniło jest tym oburzony i uważa, że termin przedawnienia jest stanowczo zbyt krótki;
  • dłużnik – pozwany o roszczenie sprzed wielu lat (ale jeszcze nieprzedawnione) ocenia jako skandaliczne, że termin przedawnienia jest tak długi.

Oczywiście każdy patrzy na sprawę przez pryzmat swoich interesów. Przepisy natomiast powinny uwzględniać potrzeby wszystkich stron.

Dlaczego przedawnienie jest potrzebne? Tu odpowiedź jest prosta – niezależnie od tego, jak zapatrujemy się na tę kwestię pod względem etycznym czy wręcz moralnym (zasada, że długi należy spłacać) w grę wchodzi aspekt czysto praktyczny. Upływ czasu powoduje, że udowodnienie pewnych okoliczności staje się bardzo utrudnione lub wręcz niemożliwe. Gdyby nie przedawnienie, w istocie należałob bez końca przechowywać dowody wykonania zobowiązań, a każdy musiałby w domu, czy biurze mieć segregatory wypełnione potwierdzeniami przelewów za rachunek za prąd sprzed trzydziestu lat.

Z drugiej oczywiście strony termin przedawnienia nie powinien być za krótki (z wyjątkiem pewnych szczególnych kategorii roszczeń) – z różnych powodów wierzyciel może nie chcieć podejmować działań formalnych przeciwko dłużnikowi od razu. Typową sytuacją jest przypadek, gdy wierzyciel i dłużnik pozostają w stałych relacjach, a dłużnik znajduje się w przejściowych kłopotach finansowych. W takiej sytuacji podejmowanie działań zmierzających do przerwania biegu przedanienia mogłoby popsuć skądinąd dobre relacje między stronami.

Jak jest obecnie?

W razie sporu sądowego przedawnienie uwzględniane jest wyłącznie na zarzut podniesiony przez dłużnika. W przypadku niepodniesienia takiego zarzutu – sąd nie rozważa w ogóle kwestii przedawnienia (nawet jeśli roszczenie jest w oczywsity sposób przedawnione.

Jest kilka uzasadnień dla takiego modelu, z których najważniejsze to:

  • kontradyktoryjność postępowania – od wielu lat kolejne nowelizacje kodeksu postępowania cywilnego zmierzały do zwiększenia kontradyktoryjności i rezygnacji z paternalistycznego modelu postępowania sądowego;
  • założenia, że dłużnik może nie chcieć skorzystać z przedawnienia – np. dlatego, że uważa, że roszczenie jest niezasadne od samego początku i chce się bronić „merytorycznie”.

Równocześnie model ten ma swoje negatywne strony:

  • niska świadomoś prawna – kultura prawna nie stoi w Polsce na najwyższym poziomie. Co prawda internet huczy od stron z różnego rodzaju poradami prawnymi, jednak równocześnie dominującą postawą jest „Nie będę odbierać listu z sądu i od komornika to nie będzie problemu”. Brak wiedzy na temat swoich praw jest powszechny, co powoduje że w pewnej grupie spraw zarzut przedawnienia nie jest podnoszony ze względu na zwyczajny brak wiedzy;
  • źle działający system doręczeń zastępczych – który powoduje, że nieraz opłacalne jest wnoszenie powództw o przedawnione roszczenia (zwłaszcza przy wykorzystaniu e-sądu) licząc na to, że pozwany nie odbierze korespondencji i uprawomocni się nakaz zapłaty.

Co zmieni uwzględnianie przedawnienia z urzędu?

Nowy model będzie miał w założeniu przeciwdziałać tym patologiom (podobnie jak wcześniejsze wprowadzenie ograniczenia możliwości dochodzenia roszczeń w elektronicznym postępowaniu upominawczym).

Równocześnie będzie powodował dodatkowe obciążenie sądów poprzez konieczność ustalania od kiedy zaczyna biec termin przedawnienia (ponieważ nie zawsze będzie to oczywiste na podstawie przedstawionych przez powoda twierdzeń i dowodów). Nowe rozwiązanie na pewno może wpłynąć na przedłużenie pierwszego (upominawczego) etapu spraw o zapłatę.

Z punktu widzenia praktyki nie oceniałbym natomiast tej zmiany, ani jako jednoznacznie dobrej, ani jako jednoznacznie złej. Po prostu będziemy mieli do czynienia z nowym (choć równocześnie starym) modelem, do którego wszystkie strony będą musiały się przystosować. O wiele bardziej doniosły skutek będą miały moim zdaniem pozostałe elementy nowelizacji – szczególnie skrócenie podstawowego okresu przedawnienia z 10 do 6 lat, skrócenie okresu na egzekwowanie roszczenia stwierdzonego prawomocnym wyrokiem, czy wreszcie wprowadzenie zasady, że wszczęcie postępowania sądowego nie prowadzi do przerwania biegu przedawnienia ale jedynie do wstrzymania zakończenia jego biegu – to w tych zmianach kryje się prawdziwa rewolucja.

Sama nowelizacja jest też bardzo wyraźnym zwrotem względem dominującej co najmniej od kilkunastu lat tendencji zwiększania kontradyktoryjności procesu cywilnego. W tym kontekście należy się spodziewać dalszych zmian zmierzających do wzmocnienia pozycji słabszych (czy to ekonomicznie, czy to przez brak kompetencji) uczestników postępowań sądowych.

Możliwość komentowania Przedawnienie z urzędu została wyłączona

Filed under Ogólne, Postępowanie sądowe, Terminy, Uncategorized, Zarzuty, Zmiany przepisów

Czy kolejne zawezwanie do próby ugodowej także przerywa bieg przedawnienia?

Zawezwanie do próby ugodowej jest bardzo chętnie wykorzystywaną w praktyce instytucją procesową. Wbrew pierwotnym założeniom tej regulacji, celem zawezwania do próby ugodowej przeważnie nie jest zawarcie ugody (do niej dochodzi bowiem bardzo rzadko), ale przerwanie biegu przedawnienia roszczenia.

Nie budzi wątpliwości, że złożenie pierwszego zawezwania do próby ugodowej przerywa bieg terminu przedawnienia. W orzecznictwie pojawiają się natomiast wątpliwości odnośnie kolejnych zawezwań do próby ugodowej dotyczących tego samego roszczenia. Często zdarza się bowiem, że strona – nie decydując się na wniesienie pozwu, ale nie chcąc doprowadzić do przedawnienia roszczenia – ponawia składanie kolejnych zawezwań.

W jednej ze spraw Sąd Apelacyjny uznał, że drugiego zawezwania do próby ugodowej nie można już traktować jako czynności, o której mowa w art. 123 § 1 pkt 1 kodeksu cywilnego (tj. czynności przed sądem przedsięwziętej bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia), ponieważ została ona podjęta jedynie w celu doprowadzenia do przerwy biegu przedawnienia, a nie bezpośrednio w celu wskazanym w tym przepisie.

W ocenie Sądu, już po pierwszym zawezwaniu do próby ugodowej powódka miała pełną świadomość, że pozwana nie zaspokoi jej roszczeń oświadczając, że nie zawrze ugody. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że powódka nie miała racjonalnych podstaw do przyjęcia, iż kolejne zawezwanie do próby ugodowej, w tożsamym zakresie objętym pierwotnym zawezwaniem, będzie czynnością przedsięwziętą w celu określonym w art. 123 § 1 pkt 1 kodeksu cywilnego, tj. dającą realną szansę na zawarcie ugody, a nie zmierzającą wyłącznie do przerwania biegu przedawnienia, zwłaszcza wobec przytoczenia w drugim zawezwaniu tych samych okoliczności co w pierwszym zawezwaniu do próby ugodowej.

Sąd Najwyższy1 stwierdził jednak, że uznanie przez Sąd Apelacyjny, iż drugie zawezwanie do próby ugodowej zostało podjęte jedynie w celu przerwania biegu przedawnienia było co najmniej przedwczesne.

Nie ma racjonalnych podstaw do przyjęcia wykładni, że drugie (czy kolejne) zawezwanie do próby ugodowej nie zmierza bezpośrednio w celu wskazanym w art. 123 § 1 pkt 1 kodeksu cywilnego, a celem takiego kolejnego zawezwania zawsze będzie jedynie przerwanie biegu przedawnienia.

Kolejne zawezwanie do próby ugodowej jest bowiem taką czynnością, która może wywołać skutek przewidziany w art. 123 § 1 pkt 1 kodeksu cywilnego, ale jedynie wówczas, jeżeli w okolicznościach stanu faktycznego zaistnieje podstawa do oceny, że czynność tę przedsięwzięto bezpośrednio w celu wskazanym w tym przepisie. Brak jest zatem podstaw do formułowania generalizujących ocen, że celem każdego kolejnego zawezwania do próby ugodowej jest jedynie przerwanie biegu przedawnienia, ponieważ nie można także wykluczyć wystąpienia i takiego skutku prawnego, ale tylko w sytuacji, w której okaże się, że bezpośrednim celem przedsięwzięcia także kolejnego zawezwania do próby ugodowej, zbliżonego przecież do wszczęcia mediacji, nie było jednak dochodzenie lub ustalenie albo zaspokojenie lub zabezpieczenie roszczenia.

Zawezwanie do próby ugodowej jest więc czynnością przerywającą bieg przedawnienia, jeżeli stanowczo nie ustalono, że przedsięwzięto ją bezpośrednio w innym celu niż wskazany w art. 123 § 1 pkt 1 kodeksu cywilnego.

Z powyższego wyroku wynika zatem, że nie można z góry założyć, iż drugie (lub kolejne) zawezwanie do próby ugodowej zmierza wyłącznie do przerwania biegu przedawnienia (a wówczas nie nastąpi skutek w postaci przerwania tego biegu), lecz powinno to zostać wykazane w postępowaniu. W konsekwencji liczenie na przerwanie biegu przedawnienia poprzez złożenie kolejnego zawezwania może okazać się w konkretnej sprawie ryzykowne i nie doprowadzić do przerwania biegu przedawnienia, jeżeli zostanie ustalone, że jedynym celem strony było właśnie przerwanie biegu przedawnienia.

 

1 Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 28 stycznia 2016 r., sygn. III CSK 50/15

Możliwość komentowania Czy kolejne zawezwanie do próby ugodowej także przerywa bieg przedawnienia? została wyłączona

Filed under Postępowanie sądowe, Ugoda, Windykacja

Przedawnienie roszczeń pokrzywdzonego w wypadku drogowym

Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów w dniu 29 października 2013 r. (sygn. III CZP 50/13) podjął następującą uchwałę:

​„Roszczenie pokrzywdzonego o naprawienie szkody, wynikłej ze zbrodni lub występku, wyrządzonej w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, których tożsamości nie ustalono (art. 98 ust. 1 pkt 1 i 2 w związku z art. 109a ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, jedn. tekst: Dz.U. z 2013 r., poz. 392 ze zm.), przedawnia się na podstawie art. 4421 § 2 k.c.”

Zgodnie z art. 4421 § 1 Kodeksu cywilnego roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia się z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia, jednak nie później niż z upływem 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Jeżeli natomiast szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem 20 lat od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 4421 § 2 Kodeksu cywilnego).

W czym tkwiły wątpliwości?

W praktyce występowały rozbieżności w orzecznictwie w sprawach, w których nie udało się ustalić sprawcy wypadku komunikacyjnego. W sytuacji nieustalenia sprawcy wypadku, poszkodowany może dochodzić roszczeń od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Rozbieżności w orzecznictwie polegały na tym, że część sądów uznawała 20-letni termin przedawnienia tylko wówczas, gdy sprawca został skazany. Co oczywiste w przypadku nieustalenia sprawy wypadku, nie było możliwe przeprowadzenie postępowania karnego ani skazanie sprawcy, a zatem poszkodowani w wypadkach spowodowanych przez takich sprawców byliby w znacznie mniej korzystnej sytuacji, ponieważ ich roszczenia przedawniałyby się co do zasady w terminie lat 3, nie dłużej niż 10 lat od dnia wypadku.

Zacytowana na wstępie uchwała Sądu Najwyższego wyjaśnia powyższe wątpliwości i zgodnie z nią roszczenia pokrzywdzonego w wypadku drogowym spowodowanym przez nieustalonego sprawcę przedawniają się w terminie 20 lat od dnia wypadku.

Możliwość komentowania Przedawnienie roszczeń pokrzywdzonego w wypadku drogowym została wyłączona

Filed under Ogólne, Postępowanie sądowe

Zarzut potrącenia i powództwo wzajemne

Nieraz zdarza się sytuacja, gdy pozwany, który jest równocześnie wierzycielem powoda, może skorzystać zarówno z zarzutu potrącenia, jak i powództwa wzajemnego. Co jest korzystniejsze?

Na najbardziej ogólnym poziomie oba te instrumenty zmierzają do tego samego celu – uwolnienia się od obowiązku wykonania zobowiązania wobec drugiej strony, a równocześnie uniknięcia konieczności inicjowania kolejnego procesu w celu wyegzekwowania własnej wierzytelności (choć oczywiście rzadko zdarza się, aby obie wierzytelności były sobie równe, najczęściej po jednej ze stron pozostaje pewna nadwyżka).

Jak zwykle, jednoznacznej i zawsze prawdziwej odpowiedzi udzielić się nie da, niemniej są pewne wskazówki, o których warto pamiętać:

1) Wysokość wzajemnej wierzytelności – jeśli jest wyższa, niż wierzytelność powoda, potrącenie nie pozwoli na odzyskanie nadwyżki, w razie wygranej pozwany będzie musiał wnieść nowy pozew dotyczący nadwyżki.

2) Zasadność roszczenia powoda – jeśli pozwany nie kwestionuje powództwa co do zasady i nie ma żadnych merytorycznych argumentów przeciw twierdzeniom pozwu najlepiej skupić się na zarzucie potrącenia.

Jeśli natomiast pozwany dysponuje licznymi kontrargumentami przeciw twierdzeniom pozwu, zasadniejsze jest wniesienie powództwa wzajemnego. Jeśli bowiem sąd oddali powództwo główne opierając się np. na tym, że roszczenie nie istnieje, albo jest już przedawnione – zarzut potrącenia okaże się zatem zupełnie zbędny, a pozwany będzie musiał dochodzić swojej wierzytelności wzajemnej w odrębnym procesie.

Przykład 1

Spółka Alfa Sp. z o. o. pozwała Roberta Nowaka o zapłatę wynagrodzenia z tytułu wykonanych na jego rzecz usług budowlanych.

Robert Nowak nie kwestionuje w żaden sposób jakości wykonanych usług – zostały one wykonane prawidłowo i terminowo. Pozew został ponadto wniesiony przed upływem terminu przedawnienia.

Równocześnie Robertowi Nowakowi przysługuje roszczenie względem spółki Alfa z tytułu świadczonych przez niego w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej usług informatycznych.

W takiej sytuacji co do zasady korzystniejsze byłoby zgłoszenie przez Roberta Nowaka zarzutu potrącenia, skoro nie kwestionuje on zasadności roszczenia spółki Alfa, a potrącenie jest jego jedynym środkiem obrony.

Przykład 2

Sytuacja jak w Przykładzie 1, z tą różnicą, że umowa o roboty budowlane nie została prawidłowo wykonana przez Spółkę Alfa, a ponadto powództwo zostało wniesione po upływie terminu przedawnienia.

Robert Nowak kwestionuje zarówno samą podstawę roszczenia Spółki Alfa, jak i jego wysokość, podniósł również zarzut przedawnienia.

W takiej sytuacji istnieje duża szansa, że powództwo zostanie oddalone z powodu jego niezasadności lub przedawnienia. W takich okolicznościach zgłoszony zarzut potrącenia może zostać niejako „zmarnowany” (skoro powództwo zostanie oddalone z innych powodów) – i dla pozwanego korzystniejsze byłoby wniesienie pozwu wzajemnego (lub odrębnego nowego pozwu) o zapłatę.

3) Kwestia kosztów – to kolejny czynnik, który należy wziąć pod uwagę przy wyborze środka obrony. Zarzut potrącenia nie podlega opłacie, natomiast od pozwu wzajemnego uiszczana jest opłata sądowa na normalnych zasadach.

4) Przedawnienie wzajemnej wierzytelności – przedawnienie wierzytelności wzajemnej może stanowić przeszkodę do uwzględnienia powództwa wzajemnego, a równocześnie nie przeszkadzać zgłoszeniu zarzutu potrącenia.

5) Przerwanie biegu przedawnienia – w chwili obecnej Sąd Najwyższy uznaje, że podniesienie zarzutu potrącenia przerywa bieg przedawnienia wierzytelności zgłoszonej do potrącenia1, jeśli zarzut ten nie zostanie uwzględniony przez sąd rozpoznający sprawę. Przedawnienie roszczenia pozwanego zostaje dokonane jedynie do wysokości kwoty dochodzonej przez powoda.

Przykład 3

Spółka Alfa dochodziła od Roberta Nowaka zapłaty kwoty 30 tysięcy. Robert Nowak wykazywał niezasadność roszczenia powoda, podniósł także zarzut potrącenia z przysługującą mu wierzytelnością w wysokości 15 tysięcy złotych.

Sąd oddalił powództwo, uznając, że roszczenie spółki Alfa było niezasadne. W takiej sytuacji doszło równocześnie do przerwania biegu przedawnienia roszczenia pozwanego, a pozwany może wystąpić z osobnym powództwem zmierzającym do jego wyegzekwowania.

Przykład 4

Sytuacja jak w Przykładzie 3, jednak wierzytelność przysługująca Robertowi Nowakowi wynosiła 50 tysięcy złotych.

W takim przypadku również doszło do przerwania biegu przedawnienia – jednakże wierzytelność przysługująca pozwanemu ulegała podziałowi na dwie części. Bieg przedawnienia względem części roszczenia w wysokości 30 tysięcy złotych został przerwany z chwilą podniesienia zarzutu przedawnienia, w pozostałej części bieg przedawnienia biegnie tak jak wcześniej.

***

Jeśli chodzi o wybór, czy wnosić powództwo wzajemne, czy też osobny pozew na zasadach ogólnych, warto wskazać jedną ogólną zasadę – powództwo wzajemne (lub zarzut potrącenia) jest najbardziej korzystne wtedy, gdy dochodzone roszczenie bardzo ściśle wiąże się z pozwem głównym. Typowy przykład to roszczenia z tytułu kary umownej związanej z nienależytym wykonaniem umowy, w sytuacji gdy wykonawca dochodzi zapłaty wynagrodzenia umownego. W tego typu sprawach zarówno roszczenie główne (o zapłatę wynagrodzenia), jak i roszczenie wzajemne (o zapłatę kary umownej) będą najczęściej wymagać przeprowadzenia tych samych dowodów (przesłuchania tych samych świadków, sporządzenia zbliżonych opinii biegłych), wobec czego dublowanie postępowań jest nieopłacalne.

1 wątpliwości dotyczące tego, czy podniesienie zarzutu potrącenia przerywa bieg przedawnienia zostały rozstrzygnięte w uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2007 roku (III CZP 58/07).

Możliwość komentowania Zarzut potrącenia i powództwo wzajemne została wyłączona

Filed under Postępowanie sądowe

Potrącenie a przedawnienie

Warto pamiętać, że można dokonać potrącenia także wierzytelności już przedawnionej. Zgodnie z art. 502 kodeksu cywilnego można potrącić wierzytelność przedawnioną, pod warunkiem, że potrącenie było możliwe przed jej przedawnieniem.

Potrącenie z kolei jest z kolei możliwe, gdy obie wierzytelności istniały i były wymagalne w tym samym czasie.

Przykład

Spółka Alfa ma względem Spółki Beta wierzytelność, która przedawniła się 1 października 2012 roku. Równocześnie wzajemna wierzytelność spółki Beta względem spółki Alfa powstała 1 września 2012.

Spółka Alfa dnia 26 listopada 2012 roku złożyła oświadczenie o potrąceniu obu tych wierzytelności. Oświadczenie o potrąceniu jest skuteczne, pomimo iż w dniu dokonania potrącenia wierzytelność spółki Alfa była już przedawniona.

Gdyby wierzytelność Spółki Beta powstała dopiero po dniu 1 października 2012 roku, Spółka Alfa nie mogłaby dokonać jednostronnego potrącenia.

Opisane ograniczenie odnosi się do wierzyciela, którego wierzytelność jest przedawniona i nie ma zastosowania jeśli potrącenia dokonuje druga strona lub potrącenie ma charakter umowny.

Możliwość komentowania Potrącenie a przedawnienie została wyłączona

Filed under Ogólne

Przerwanie biegu przedawnienia

Przedawnienie roszczeń to instytucja gwarantująca pewien poziom pewności prawnej. Przede wszystkim przedawnienie chroni dłużnika, który nie musi (co do zasady) obawiać się, że wierzyciel wystąpi przeciw niemu z dawno już zapomnianymi roszczeniami.

Z drugiej strony – przedawnienie może być wykorzystywane przez nieuczciwych dłużników. Dość częstą sytuacją jest zwodzenie wierzyciela przez dłużnika, aż do chwili, gdy upływa termin przedawnienia i wierzyciel nie ma już efektywnych środków na realizację swoich roszczeń.

Z tej przyczyny przepisy przewidują szereg przypadków pozwalających na przerwanie biegu przedawnienia.

Przerwanie biegu przedawnienia oznacza, że bieg przedawnienia od chwili jego rozpoczęcia do momentu przerwania, uważa się za niebyły i po przerwaniu zaczyna biec na nowo.

Bieg przedawnienia może zostać przerwany:

1) Przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju, albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.).

Do czynności takich zaliczają się:

– wniesienie pozwu;

– wniesienie pozwu wzajemnego;

– złożenie wniosku w postępowaniu nieprocesowym;

– złożenie wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego;

– złożenie wniosku o wszczęcie postępowania pojednawczego (zawezwanie do próby ugodowej);

– wniesienie pozwu do sądu polubownego.

Bieg przedawnienia przerwany w tym trybie zaczyna biec na nowo dopiero od chwili zakończenia postępowania przed sądem albo innym właściwym organem.

Przerwanie biegu przedawnienia promuje w tym przypadku wierzyciela dbającego o swoje interesy, który w odpowiednim momencie (póki nie upłynął termin przedawnienia) podejmuje działania zmierzające do wyegzekwowania roszczenia. Trzeba pamiętać, że wierzyciel nie musi wnosić powództwa – wystarczające jest złożenie np. prostego wniosku o zawezwanie do próby ugodowej.

Przykład 1

Roszczenia wynikały z umowy o dzieło – a zatem przedawniały się w terminie 2 lat od chwili oddania dzieła. Dzieło zostało oddane 2 czerwca 2008 roku, zamawiający nie zapłacił wynagrodzenia z umowy – zatem roszczenie o zapłatę wynagrodzenia przedawniłoby się z dniem 2 czerwca 2010 roku.

Wykonawca wniósł prawidłowy pozew 19 lutego 2010 roku, przerywając tym samym bieg przedawnienia. Sprawa zakończyła się wyrokiem wydanym dnia 6 sierpnia 2012 roku. Od tej chwili bieg przedawnienia zaczyna biec na nowo – a roszczenie stwierdzone wyrokiem przedawni się w terminie 10-letnim, czyli 6 sierpnia 2012 roku.

Przykład 2

Sytuacja taka sama jak w poprzednim przykładzie, jednak wykonawca zamiast pozwu, złożył wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, dnia 19 lutego 2010 roku.

Posiedzenie pojednawcze odbyło się 29 kwietnia 2010 roku, do zawarcia ugody nie doszło – w tym dniu zakończyło się postępowanie pojednawcze.

Bieg przedawnienia został przerwany 19 lutego 2010 i zaczął ponownie biec 29 kwietnia 2010 roku. Tym razem jednak roszczenie nie zostało stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu (czy innym równoważnym tytułem), a zatem termin przedawnienia dalej będzie wynosić 2 lata, liczone od dnia 29 kwietnia 2010 roku. Jeśli zatem wykonawca nie podjął żadnych dalszych czynności, roszczenie przedawniło się dnia 29 kwietnia 2012 roku.

2) Przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciw której ono przysługuje (art. 123 § 1 pkt 2 k.c.).

W praktyce uznanie roszczenia może przybrać dwie formy – uznania właściwego i uznania niewłaściwego.

Uznanie właściwe – ma formę umowy między wierzycielem i dłużnikiem. Uznanie nie wymaga zachowania szczególnej formy – chociaż ze względów dowodowych zasadne jest sporządzenie go w formie pisemnej. Uznanie powinno zawierać potwierdzenie zasadności roszczenia wierzyciela. Teoretycznie uznanie może być skuteczne bez określenia szczegółowej wysokości zobowiązania – jednak dla bezpieczeństwa i pewności stron, wysokość zobowiązania powinna zostać w nim określona.

Uznanie niewłaściwe – jest to oświadczenie wiedzy, potwierdzenie tego, iż dłużnik jest świadomy istnienia zobowiązania. Teoretycznie uznanie niewłaściwe może mieć dowolną formę, w praktyce najczęściej takim uznaniem mogą być:

– prośba o rozłożenie roszczenia na raty;

– częściowa zapłata długu;

– zapłata odsetek;

– potwierdzenie salda.

Przy czym wszystko zależy od konkretnych okoliczności. Przykładowo częściowa zapłata długu nie będzie przerywać biegu przedawnienia w odniesieniu do pozostałej części, gdy z okoliczności będzie wynikało, że dłużnik uważa, iż spłacił całość wierzytelności.

Przykład 3

Dłużnik zakupił od wierzyciela dwie różne usługi. Ponieważ jedna z tych usług została w ocenie dłużnika wykonana nieprawidłowo, postanowił nie uiszczać wynagrodzenia za tę usługę – o czym powiadomił wierzyciela, informując go, że uznaje usługę za niewykonaną, a wynagrodzenie za nienależne.

Wierzyciel wystawił fakturę obejmującą obie wierzytelności. Dłużnik konsekwentnie zapłacił tylko za jedną usługę, wyraźnie oznaczając to w tytule przelewu i równocześnie informując raz jeszcze wierzyciela o swoim stanowisku.

W takiej sytuacji nie dojdzie do przerwania biegu przedawnienia roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za wykonanie drugiej usługi.

Uzasadnieniem dla przerwania biegu przedawnienia przez uznanie roszczenia jest fakt, że usuwa ono jedną z podstawowych przyczyn, dla których wprowadzono tę instytucję – skoro dłużnik jest bowiem świadomy, że jest zobowiązany do spełnienia świadczenia, ogranicza to ryzyko związane z niepewnością prawną w przypadku dochodzenia dawnych wierzytelności.

3) Przez wszczęcie mediacji (art. 123 § 1 pkt 3 k.c.).

Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia

Przerwanie biegu z samej swojej istoty może dotyczyć jedynie roszczenia nieprzedawnionego. Po upływie biegu przedawnienia nie można go przerwać.

Dłużnik może natomiast (już po upływie terminu przedawnienia) zrzec się korzystania z zarzutu przedawnienia. Zrzeczenie takie jest czynnością prawną i może być dokonane w sposób dorozumiany, jednak musi mieć charakter niewątpliwy.

Czynności dłużnika, które mogą zostać uznane za zrzeczenie się korzystania z zarzutu przedawnienia muszą być oceniane w kontekście konkretnych okoliczności.

Możliwość komentowania Przerwanie biegu przedawnienia została wyłączona

Filed under Zarzuty