Tag Archives: Przedawnienie roszczeń z umowy o roboty budowlane

Umowa o dzieło czy umowa o roboty budowlane?

W branży budowlanej często zawierane są – co oczywiste – umowy o roboty budowlane. Można jednak obserwować tendencję do zawierania innego rodzaju umów, głównie umów o dzieło, pomimo że faktycznie przedmiotem takich umów są umowy o roboty budowlane. Często strony w ogóle „nie nazywają” umowy, zawierają po prostu „umowę”.

Nie ma to decydującego znaczenia co do kwalifikacji konkretnej umowy, ponieważ nie nazwa umowy, ale jej treść przesądza o rodzaju umowy. W przypadku umowy o wybudowanie domu nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z umową o roboty budowlane. Jest jednak cały szereg umów zawieranych w praktyce i związanych z szeroko rozumianym procesem budowlanym, co do których zachodzą wątpliwości, czy dana umowa jest umową o roboty budowlane czy umową o dzieło, ewentualnie jeszcze inną umową.

Problem jest jak najbardziej praktyczny i niesie ze sobą jak najbardziej praktyczne konsekwencje. Na przykład, jeżeli określona umowa pomiędzy generalnym wykonawcą a podwykonawcą jest umową o dzieło, a nie umową o roboty budowlane, to:

  • inwestor nie odpowiada solidarnie z generalnym wykonawcą wobec podwykonawcy
  • brak jest gwarancji zapłaty za wykonane roboty dla podwykonawcy
  • roszczenia z umowy o dzieło przedawniają się w krótszym terminie (w ciągu 2 lat), a z umowy o roboty budowlane (w ciągu 3 lat).

Sądy już wielokrotnie zajmowały się sprawami, w których pomiędzy stronami istniał spór, czy zawarta umowa jest umową o roboty budowlane. Na przykład:

1) Sąd Najwyższe uznał, że umowa o wykonanie posadzek podłogowych epoksydowych w masarni jest umową o roboty budowlane:

„Trafnie skarżący podniósł, że skoro w obiekcie wcześniej była prowadzona produkcja to posiadał on pewnego rodzaju posadzkę, np. betonową. Usunięcie dotychczasowej i wykonanie posadzek epoksydowych, stanowiących przedmiot zawartych pomiędzy stronami umów, stanowiło wykonanie robót budowlanych, polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego budynku, przy użyciu innych wyrobów budowlanych, niż te, których użyto w stanie pierwotnym, tj. żywicy epoksydowej. Jeśli więc wziąć pod uwagę, że przedmiotem wszystkich trzech umów zawartych przez strony było wykonanie posadzek epoksydowych w budynku masarni, które pozwany, jako generalny wykonawca remontu, powierzył podwykonawcy (powodowi), a podstawą ich zawarcia była umowa zawarta z inwestorem, tj. właścicielem masarni, których celem było dostosowanie stanu technicznego obiektu do wymagań przepisów unijnych, to należało przyjąć, że podlegały one kwalifikacji pod hipotezę normy wyrażonej w art. 658 KC. Prace te bowiem spełniały wszystkie przesłanki aby je uznać za roboty budowlane polegające na remoncie w rozumieniu art. 3 ust. 8 Prawa budowlanego.” (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2008 r., sygn. II CSK 112/08).

2)  Sąd Najwyższy uznał, że umowa o wykonanie rusztowania będącego przedsięwzięciem większych rozmiarów jest umową o roboty budowlane:

„Zasadniczym kryterium rozróżniającym umowę o dzieło od umowy o roboty budowlane jest ocena realizowanego zamierzenia stosownie do wymagań prawa budowlanego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 1998 r., II CKN 653/97, OSNC 1998, nr 12, poz. 207 i z dnia 7 grudnia 2005 r., V CK 423/05). Niewątpliwie sporne rusztowanie było przedsięwzięciem większych rozmiarów, o zindywidualizowanych właściwościach zarówno fizycznych, jak i użytkowych, które wymagało projektu indywidualnego i obliczeń statycznych konstrukcyjnych wraz z certyfikatami. Urządzenie to obejmowało zarówno rusztowanie, jak i konstrukcję specjalną, tzw. „platformę” na której posadowiono rusztowanie i „zaślepkę” nad absorberem. Sama umowa nazwała go konstrukcją i określała strony jako zamawiającego i wykonawcę, a konieczne prace robotami i zobowiązywała wykonawcę do przestrzegania porządku i przepisów BHP na budowie. Konstrukcja ta miała zostać wykonana zgodnie z PN – M 47900 – 2. Z tych względów był to obiekt, który stał się na czas realizacji robót budowlanych częścią urządzenia technicznego tj. absorbera. Stanowiło więc budowlę w rozumieniu art. 3 ust. 3 prawa budowlanego.” (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2009 r., sygn. II CSK 601/08).

3) Sąd Najwyższy uznał, że umowa o wykonanie zabezpieczenia antykorozyjnego konstrukcji metalowej i betonowej mostu jest umową o roboty budowlane:

Za roboty budowlane należy uznać wykonanie zabezpieczenia antykorozyjnego konstrukcji metalowej i betonowej mostu. Oczywiste jest, że z punktu widzenia prawa budowlanego obiektem budowlanym jest most, a nie są nim powłoki antykorozyjne. Wykonanie takich powłok stanowi jednak część składową wykonania całego obiektu budowlanego, co więcej, jest to część niezbędna. Z uwagi na wielkość przedsięwzięcia, jakim jest obiekt mostowy, nie może być wątpliwości odnośnie do tego, że wykonanie zabezpieczenia antykorozyjnego całej konstrukcji metalowej i betonowej mostu również stanowi przedsięwzięcie większych rozmiarów, a rezultat takich robót stanowi zmaterializowany efekt w postaci powłok antykorozyjnych, a więc także obiekt, będący fragmentem większej całości.” (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2011 r., sygn. II CSK 63/11).

Zazwyczaj wątpliwości z interpretacją umowy pojawiają się, gdy pomiędzy stronami powstaje spór np. brak zapłaty przez generalnego wykonawcę. Wówczas podwykonawcy zastanawiają się, czy mogą skutecznie wystąpić o zapłatę do inwestora. W przypadku wątpliwości, jaką umowę strony zawarły należy zawsze badać konkretny przypadek i postanowienia konkretnej umowy.

Reklamy

Możliwość komentowania Umowa o dzieło czy umowa o roboty budowlane? została wyłączona

Filed under Postępowanie sądowe, Spory budowlane