Category Archives: Zarzuty

Nierozpoznanie istoty sprawy

Niedawno minęło pięć lat od wprowadzenia do kodeksu postępowania cywilnego niepozornego przepisu, zgodnie z którym Zażalenie do Sądu Najwyższego przysługuje także w razie uchylenia przez sąd drugiej instancji wyroku sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania (art. 394(1) § 1(1) k.p.c.). 

Założeniem wprowadzenia tej instytucji było przyspieszenie postępowań i zmiana praktyki sądów odwoławczych, jeśli chodzi o uchylanie wyroków i przekazywanie sprawy do ponownego rozpoznania sądom pierwszej instancji.

Wynikającą z przepisów zasadą jest to, że sąd odwoławczy rozpoznając apelację, powinien rozpoznać sprawę i wydać merytoryczne rozstrzygnięcie. Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji powinno mieć miejsce tylko w sytuacjach wyjątkowych, takich jak wystąpienie przypadku nieważności postępowania, konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości lub nierozpoznanie istoty sprawy przez sąd pierwszej instancji.

Uchylenie wyroku powinno być zatem wyjątkiem. Tymczasem praktyka, jaka ukształtowała się przed 2012 rokiem była zupełnie inna. W skrajnych przypadkach dochodziło do sytuacji, w których sąd odwoławczy uchylał wyrok i przekazywał sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania po to, aby przesłuchany został pojedynczy świadek (co miało być równoznaczne z „przeprowadzeniem postępowania dowodowego w całości”, choć w sprawie było już przesłuchiwanych kilku innych świadków).

Taka praktyka prowadziła do przyspieszenia postępowań przed sądami drugiej instancji (ponieważ w sądzie odwołwczym odbywała się piętnastominutowa rozprawa, po czym sprawą znowu zajmował się sąd pierwszej instancji), ale globalnie postępowanie ulegało przedłużeniu. Sprawa wracała do pierwszej instancji, musiałą odczekać na wyznaczenie terminu, potem od wydanego wyroku stronom znowu przysługiwała apelacja… która znowu mogła prowadzić do uchylenia wyroku. W jednej sprawie tego typu przeskakiwanie sprawy między instancjami może wystąpić wielokrotnie.

Przyznam, że kiedy wprowadzono możliwość złożenia zażalenia na wyrok uchylający sprawę do ponownego rozpoznania byłem sceptyczny co do skuteczności tej instytucji. Tymczasem okazało się jednak, że dość szybko przyniosła ona efekty – i sądy odwoławcze zaczęły o wiele wcześniej niż poprzednio przesłuchiwać świadków i przeprowadzać inne dowody, jeśli jest to konieczne.

Kiedy więc możemy spodziewać się uchylenia wyroku pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania?

W kwestii rozumienia pojęć „nierozpoznania istoty sprawy” i konieczności „przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości” pomocne jest orzecznictwo wydawane przez Sąd Najwyższy na podstawie przepisu zacytowanego na początku tego wpisu:

W postanowieniu z dnia 9 marca 2017 roku (sygn. akt I PZ 33/16) Sąd Najwyższy wskazał, co oznacza „nierozpoznanie istoty sprawy”: do nierozpoznania istoty sprawy, o którym stanowi art. 386 § 4 k.p.c., dochodzi wtedy, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy sąd ten zaniechał zbadania materialnoprawnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna albo procesowa unicestwiająca roszczenie. Inaczej rzecz ujmując, sąd pierwszej instancji nie orzeka o istocie sprawy, gdy niezasadnie uwzględni zarzut braku legitymacji czynnej lub biernej bądź orzeknie o roszczeniu w stosunku do strony, której nie przysługiwała w danej sprawie legitymacja materialna (i procesowa), gdy bezpodstawnie uwzględni zarzut przedwczesności powództwa, przedawnienia lub prekluzji dochodzonego roszczenia albo nie rozpatrzy zarzutu pozwanego zmierzającego do oddalenia powództwa, np. zarzutu potrącenia, prawa zatrzymania, nieważności umowy – z powodu przeoczenia lub błędnego przyjęcia, że został on objęty prekluzją procesową.

Z kolei w uzasadnieniu postanowienia z dnia 1 marca 2017 roku (sygn. akt II PZ 29/16), dotyczącego przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości Przesłanka uchylenia wyroku, jaką jest konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości zachodzi jedynie wtedy, gdy merytoryczne rozpoznanie sporu przez sąd drugiej instancji wymagałoby przeprowadzenia przez ten sąd całego postępowania dowodowego. Jeżeli konieczne jest jedynie uzupełnienie braków postępowania dowodowego w określonej kwestii lub przeprowadzenie dowodów, które sąd pierwszej instancji bezpodstawnie pominął, nie zachodzi podstawa do uchylenia wyroku, gdyż sąd drugiej instancji, jako sąd merytoryczny, obowiązany jest na podstawie art. 382 k.p.c. uzupełnić postępowanie dowodowe w niezbędnym zakresie (por. np. postanowienie z dnia 16 listopada 2016 r., I PZ 20/16, LEX nr 2166374 i powołane w nim orzecznictwo).

Kiedy zatem uzasadnione będzie uchylenie wyroku?

Przykład

Powód wystąpił z pozwem, w którym żądał od pozwanego zapłaty za wykonane roboty budowlane. Do pozwu dołączył dokumenty uzasadniające roszczenie, wskazał świadków, złożył też wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.

Pozwany w odpowiedzi na pozew wskazał, że roboty częściowo nie zostały wykonane, a częsciowo były wykonane nieprawidłowo – na co przedstawił własnych świadków i dokumenty.

Poza tym podniósł zarzut przedawnienia.

Sąd okręgowy na pierwszej rozprawie oddalił powództwo – uznając, że roszczenie jest przedawnione.

Sąd tym samym zaniechał badania, czy między stronami w ogóle zawarta była umowa, czy jakiekolwiek roboty zostały przeprowadzone, jak określone było wynagrodzenie i jaka była wartość robót, wreszcie, czy roboty były przeprowadzone prawidłowo.

W apelacji powód skutecznie wykazał, że nie doszło do przedawnienia jego roszczenia.

W tej sytuacji sąd apelacyjny może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę sądowi pierwszej instancji  do jej ponownego rozpoznania, ze względu na nierozpoznanie istoty sprawy (a równocześnie też konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości).

Możliwość komentowania Nierozpoznanie istoty sprawy została wyłączona

Filed under Postępowanie sądowe, Zarzuty

Przedawnienie z urzędu

Od pewnego czasu Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje rewolucyjną zmianę w systemie przedawnienia roszczeń. Zmiany mająby ć bardzo szerokie i obejmować skrócenie terminów przedawnienia, zmianę zasad dotyczących przerwania biegu przedawnienia, wreszcie – powrót do zasady, zgodnie z którą sąd będzie z urzędu uwzględniał przedawnienie roszczenia.

Po co jest przedawnienie

Jak wiele instytucji prawnych przedawnienie ma wielu wrogów i budzi wiele emocji. W pewnym uproszczeniu wygląda to tak:

  • wierzyciel, którego roszczenie się przedawniło jest tym oburzony i uważa, że termin przedawnienia jest stanowczo zbyt krótki;
  • dłużnik – pozwany o roszczenie sprzed wielu lat (ale jeszcze nieprzedawnione) ocenia jako skandaliczne, że termin przedawnienia jest tak długi.

Oczywiście każdy patrzy na sprawę przez pryzmat swoich interesów. Przepisy natomiast powinny uwzględniać potrzeby wszystkich stron.

Dlaczego przedawnienie jest potrzebne? Tu odpowiedź jest prosta – niezależnie od tego, jak zapatrujemy się na tę kwestię pod względem etycznym czy wręcz moralnym (zasada, że długi należy spłacać) w grę wchodzi aspekt czysto praktyczny. Upływ czasu powoduje, że udowodnienie pewnych okoliczności staje się bardzo utrudnione lub wręcz niemożliwe. Gdyby nie przedawnienie, w istocie należałob bez końca przechowywać dowody wykonania zobowiązań, a każdy musiałby w domu, czy biurze mieć segregatory wypełnione potwierdzeniami przelewów za rachunek za prąd sprzed trzydziestu lat.

Z drugiej oczywiście strony termin przedawnienia nie powinien być za krótki (z wyjątkiem pewnych szczególnych kategorii roszczeń) – z różnych powodów wierzyciel może nie chcieć podejmować działań formalnych przeciwko dłużnikowi od razu. Typową sytuacją jest przypadek, gdy wierzyciel i dłużnik pozostają w stałych relacjach, a dłużnik znajduje się w przejściowych kłopotach finansowych. W takiej sytuacji podejmowanie działań zmierzających do przerwania biegu przedanienia mogłoby popsuć skądinąd dobre relacje między stronami.

Jak jest obecnie?

W razie sporu sądowego przedawnienie uwzględniane jest wyłącznie na zarzut podniesiony przez dłużnika. W przypadku niepodniesienia takiego zarzutu – sąd nie rozważa w ogóle kwestii przedawnienia (nawet jeśli roszczenie jest w oczywsity sposób przedawnione.

Jest kilka uzasadnień dla takiego modelu, z których najważniejsze to:

  • kontradyktoryjność postępowania – od wielu lat kolejne nowelizacje kodeksu postępowania cywilnego zmierzały do zwiększenia kontradyktoryjności i rezygnacji z paternalistycznego modelu postępowania sądowego;
  • założenia, że dłużnik może nie chcieć skorzystać z przedawnienia – np. dlatego, że uważa, że roszczenie jest niezasadne od samego początku i chce się bronić „merytorycznie”.

Równocześnie model ten ma swoje negatywne strony:

  • niska świadomoś prawna – kultura prawna nie stoi w Polsce na najwyższym poziomie. Co prawda internet huczy od stron z różnego rodzaju poradami prawnymi, jednak równocześnie dominującą postawą jest „Nie będę odbierać listu z sądu i od komornika to nie będzie problemu”. Brak wiedzy na temat swoich praw jest powszechny, co powoduje że w pewnej grupie spraw zarzut przedawnienia nie jest podnoszony ze względu na zwyczajny brak wiedzy;
  • źle działający system doręczeń zastępczych – który powoduje, że nieraz opłacalne jest wnoszenie powództw o przedawnione roszczenia (zwłaszcza przy wykorzystaniu e-sądu) licząc na to, że pozwany nie odbierze korespondencji i uprawomocni się nakaz zapłaty.

Co zmieni uwzględnianie przedawnienia z urzędu?

Nowy model będzie miał w założeniu przeciwdziałać tym patologiom (podobnie jak wcześniejsze wprowadzenie ograniczenia możliwości dochodzenia roszczeń w elektronicznym postępowaniu upominawczym).

Równocześnie będzie powodował dodatkowe obciążenie sądów poprzez konieczność ustalania od kiedy zaczyna biec termin przedawnienia (ponieważ nie zawsze będzie to oczywiste na podstawie przedstawionych przez powoda twierdzeń i dowodów). Nowe rozwiązanie na pewno może wpłynąć na przedłużenie pierwszego (upominawczego) etapu spraw o zapłatę.

Z punktu widzenia praktyki nie oceniałbym natomiast tej zmiany, ani jako jednoznacznie dobrej, ani jako jednoznacznie złej. Po prostu będziemy mieli do czynienia z nowym (choć równocześnie starym) modelem, do którego wszystkie strony będą musiały się przystosować. O wiele bardziej doniosły skutek będą miały moim zdaniem pozostałe elementy nowelizacji – szczególnie skrócenie podstawowego okresu przedawnienia z 10 do 6 lat, skrócenie okresu na egzekwowanie roszczenia stwierdzonego prawomocnym wyrokiem, czy wreszcie wprowadzenie zasady, że wszczęcie postępowania sądowego nie prowadzi do przerwania biegu przedawnienia ale jedynie do wstrzymania zakończenia jego biegu – to w tych zmianach kryje się prawdziwa rewolucja.

Sama nowelizacja jest też bardzo wyraźnym zwrotem względem dominującej co najmniej od kilkunastu lat tendencji zwiększania kontradyktoryjności procesu cywilnego. W tym kontekście należy się spodziewać dalszych zmian zmierzających do wzmocnienia pozycji słabszych (czy to ekonomicznie, czy to przez brak kompetencji) uczestników postępowań sądowych.

Możliwość komentowania Przedawnienie z urzędu została wyłączona

Filed under Ogólne, Postępowanie sądowe, Terminy, Uncategorized, Zarzuty, Zmiany przepisów

Kiedy można żądać zmniejszenia kary umownej?

Kara umowna jest instrumentem prawnym znanym większości przedsiębiorców. Kara umowna to zastrzeżenie w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy pieniężnej. Z założenia kara umowna ma stanowić ułatwienie dla wierzyciela przy dochodzeniu roszczeń w przypadku, gdy druga strona nie wykona umowy lub wykona ją nienależycie. Żądając zapłaty kary umownej wierzyciel nie musi bowiem wykazywać powstania szkody ani jej wysokości, których dowodzenie w praktyce jest często trudne.

Zastrzeganie kar umownych jest powszechne w umowach o roboty budowlane, umowach dostawy czy innego rodzaju umowach, w których jedna ze stron ma spełnić określone świadczenie niepieniężne. Na tym tle powstaje też szereg sporów, ponieważ nie jest rzadkością – zwłaszcza w branży budowlanej – że wykonanie umowy opóźnia się. Wówczas inwestor nalicza kary umowne i dokonuje potrącenia wierzytelności wykonawcy o zapłatę wynagrodzenia ze swoją wierzytelnością wobec wykonawcy z tytułu kar umownych. W zależności od sposobu ukształtowania wysokości kar umownych w umowie oraz czasu opóźnienia, kary umowne osiągają niekiedy wartość zbliżoną nawet do wartości całego wynagrodzenia z tytułu wykonania umowy.

W praktyce wielokrotnie zetknęłam się z sytuacjami, gdy zastrzeżone kary umowne zbliżały się lub nawet przekraczały wysokość wynagrodzenia należnego wykonawcy. Przykładowo problem ten pojawił się w sporach podwykonawców z wykonawcami (na różnych szczeblach), dotyczących budowy Stadionu Narodowego w Warszawie, w których naliczone kary umowne oznaczały nie tylko, że podwykonawca nie otrzyma pełnego wynagrodzenia czy nawet że w ogóle nie otrzyma wynagrodzenia, ale że to podwykonawca musi jeszcze zapłacić wykonawcy, ponieważ roszczenie z tytułu kar umownych trzykrotnie przewyższyło kwotę całego wynagrodzenia należnego podwykonawcy na podstawie umowy. Oczywiście podwykonawca mógł się skutecznie bronić przed tak wysokimi karami umownymi, zwłaszcza, że opóźnienie w budowie Stadionu nie wynikało z przyczyn leżących wyłącznie po jego stronie, ale z całego szeregu przyczyn, w tym opóźnień ze strony innych uczestników inwestycji.

Nawet jeżeli do opóźnienia w wykonaniu umowy doszło albo nie została ona w całości wykonana i wierzyciel dochodzi z tego tytułu kar umownych, to dłużnik ma możliwość obrony. W szczególności może żądać zmniejszenia (tzw. miarkowania) kar umownych.

Art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego

Jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.

Wykonanie zobowiązania w znacznej części

Ocena czy zobowiązanie zostało wykonane w znacznej części zależy od konkretnego przypadku, nie sposób ustalić tu sztywnej zasady np. wykonania zobowiązania w określonym procencie. Uznaje się, że doszło do wykonania zobowiązania w znacznej części, gdy pomimo uchybień dłużnika, interes wierzyciela został zaspokojony w istotnym zakresie.

Jest wiele przypadków, gdy zobowiązanie zostało wykonane w całości, ale z opóźnieniem. Skoro można żądać zmniejszenia kary umownej w przypadku wykonania zobowiązania w znacznej części, to tym bardziej w przypadku jego wykonania w całości.

Rażące wygórowanie kary umownej

Kara umowna może być rażąco wygórowana już od początku, czyli od zawarcia umowy albo może stać się rażąco wygórowana wskutek zmiany okoliczności. Odnośnie pierwszej sytuacji, niektóre sądy prezentują pogląd, że strony zawierając umowę mają swobodę ukształtowania jej treści, w tym wysokości kar umownych. Jeśli więc przedsiębiorca zgodził się na zawarcie umowy przewidującej wysokie kary umowne, to nie powinien następnie powoływać się na ich rażące wygórowanie. Nie sposób się z tym zgodzić. Wielokrotnie przecież swoboda wykonawcy w ukształtowaniu treści umowy jest iluzoryczna – choćby przy umowach zawieranych w trybie zamówień publicznych czy też nawet przy „zwykłych” umowach zawieranych w branży budowlanej. Naturalnie, że przedsiębiorca może się nie zgodzić na wysokość kar umownych. Często oznacza to jednak utratę kontaktu. Trudno się więc dziwić, że wielu przedsiębiorców zawiera umowy dla siebie niekorzystne w sytuacji, gdy alternatywą jest pozyskanie zlecenia lub jego brak.

Na szczęście przytoczony powyżej pogląd jest raczej odosobniony. Orzecznictwo wyraźnie potwierdziło, że także w stosunkach pomiędzy przedsiębiorcami (a spory z tytułu kar umownych przeważnie dotyczą takich właśnie stosunków) możliwe jest miarkowanie kar umownych.

Zdarza się też, że przedsiębiorcy zawierają umowę, w której wyłączają możliwość miarkowania kar umownych. Oczywiście dla wykonawcy takie postanowienie jest skrajnie niekorzystne, a jeśli się na nie godzi, to dlatego, że zakłada, że wykona umowę w terminie albo że nie ma innego wyjścia jak tylko podpisanie umowy w tym kształcie lub rezygnacja z inwestycji. W niedawnym wyroku z 18 marca 2013 roku Sąd Apelacyjny w Białymstoku – I Wydział Cywilny (sygn. akt I ACa 872/12) uznał, że „przepis art. 484 § 2 KC ma charakter przepisu bezwzględnie obowiązującego, co oznacza, że strony nie mogą w umowie wyłączyć możliwości miarkowania kary umownej, a wszelkie postanowienia w tym przedmiocie uznać należy za bezwzględnie nieważne”. Tak więc nawet w sytuacji, gdy umowa zawiera wyłączenie możliwości zmniejszenia kar umownych, w przypadku zaistnienia przesłanek z art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego, możliwe jest żądanie zmniejszenia kar umownych przez sąd.

Wysokość rzeczywiście poniesionej szkody

Oceniając, czy kara umowna jest rażąco wygórowana należy porównać wysokość kary umownej do szkody poniesionej przez wierzyciela (np. inwestora). Wprawdzie zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem, dłużnik nie jest zwolniony z zapłaty kary umownej, nawet gdy wierzyciel nie poniósł żadnej szkody, może jednak w takiej sytuacji żądać zmniejszenia kary umownej. To samo dotyczy sytuacji, gdy wierzyciel poniósł nieznaczną szkodę. Tak więc dochodząc zapłaty kary umownej nie trzeba wykazywać poniesienia szkody ani jej wysokości. Co więcej wierzycielowi należy się kara umowna, nawet gdy nie podniósł szkody. Natomiast oceniając żądanie dłużnika zmiarkowania kary umownej należy oceniać, czy wierzyciel w ogóle poniósł szkodę, a jeśli tak to jaki jest jej stosunek do wysokości kar umownych.

Kara umowna pełni przede wszystkim funkcję kompensacyjną, a zatem z założenia stanowi odpowiednik odszkodowania. Dlatego orzecznictwo podkreśla, że nie powinna prowadzić do nieuzasadnionego wzbogacenia wierzyciela.

Stosunek kary umownej do wartości całej umowy

Żądając zmniejszenia kary umownej z uwagi na jej rażące wygórowanie porównuje się także karę umowną do wartości całej umowy, czyli do wynagrodzenia przewidzianego za wykonanie umowy. Bierze się także pod uwagę stosunek kary umownej do wartości spełnionego świadczenia.

Stopień winy dłużnika

Przy rozpoznawaniu sprawy zmniejszenia kary umownej należy też mieć na uwadze stopień winy dłużnika, jeżeli na tej zasadzie oparta jest odpowiedzialność. Przy mniejszej winie – zależnie od okoliczności – kara umowna może okazać się rażąco wygórowana.

Wśród innych okoliczności, jakie mogą być brane pod uwagę wymienia się także: przyczynienie się wierzyciela do powstania szkody, a w przypadku kary umownej zastrzeżonej za opóźnienie – przyczyny opóźnienia w zakończeniu prac.

Możliwość komentowania Kiedy można żądać zmniejszenia kary umownej? została wyłączona

Filed under Postępowanie sądowe, Zarzuty

Przerwanie biegu przedawnienia

Przedawnienie roszczeń to instytucja gwarantująca pewien poziom pewności prawnej. Przede wszystkim przedawnienie chroni dłużnika, który nie musi (co do zasady) obawiać się, że wierzyciel wystąpi przeciw niemu z dawno już zapomnianymi roszczeniami.

Z drugiej strony – przedawnienie może być wykorzystywane przez nieuczciwych dłużników. Dość częstą sytuacją jest zwodzenie wierzyciela przez dłużnika, aż do chwili, gdy upływa termin przedawnienia i wierzyciel nie ma już efektywnych środków na realizację swoich roszczeń.

Z tej przyczyny przepisy przewidują szereg przypadków pozwalających na przerwanie biegu przedawnienia.

Przerwanie biegu przedawnienia oznacza, że bieg przedawnienia od chwili jego rozpoczęcia do momentu przerwania, uważa się za niebyły i po przerwaniu zaczyna biec na nowo.

Bieg przedawnienia może zostać przerwany:

1) Przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju, albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.).

Do czynności takich zaliczają się:

– wniesienie pozwu;

– wniesienie pozwu wzajemnego;

– złożenie wniosku w postępowaniu nieprocesowym;

– złożenie wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego;

– złożenie wniosku o wszczęcie postępowania pojednawczego (zawezwanie do próby ugodowej);

– wniesienie pozwu do sądu polubownego.

Bieg przedawnienia przerwany w tym trybie zaczyna biec na nowo dopiero od chwili zakończenia postępowania przed sądem albo innym właściwym organem.

Przerwanie biegu przedawnienia promuje w tym przypadku wierzyciela dbającego o swoje interesy, który w odpowiednim momencie (póki nie upłynął termin przedawnienia) podejmuje działania zmierzające do wyegzekwowania roszczenia. Trzeba pamiętać, że wierzyciel nie musi wnosić powództwa – wystarczające jest złożenie np. prostego wniosku o zawezwanie do próby ugodowej.

Przykład 1

Roszczenia wynikały z umowy o dzieło – a zatem przedawniały się w terminie 2 lat od chwili oddania dzieła. Dzieło zostało oddane 2 czerwca 2008 roku, zamawiający nie zapłacił wynagrodzenia z umowy – zatem roszczenie o zapłatę wynagrodzenia przedawniłoby się z dniem 2 czerwca 2010 roku.

Wykonawca wniósł prawidłowy pozew 19 lutego 2010 roku, przerywając tym samym bieg przedawnienia. Sprawa zakończyła się wyrokiem wydanym dnia 6 sierpnia 2012 roku. Od tej chwili bieg przedawnienia zaczyna biec na nowo – a roszczenie stwierdzone wyrokiem przedawni się w terminie 10-letnim, czyli 6 sierpnia 2012 roku.

Przykład 2

Sytuacja taka sama jak w poprzednim przykładzie, jednak wykonawca zamiast pozwu, złożył wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, dnia 19 lutego 2010 roku.

Posiedzenie pojednawcze odbyło się 29 kwietnia 2010 roku, do zawarcia ugody nie doszło – w tym dniu zakończyło się postępowanie pojednawcze.

Bieg przedawnienia został przerwany 19 lutego 2010 i zaczął ponownie biec 29 kwietnia 2010 roku. Tym razem jednak roszczenie nie zostało stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu (czy innym równoważnym tytułem), a zatem termin przedawnienia dalej będzie wynosić 2 lata, liczone od dnia 29 kwietnia 2010 roku. Jeśli zatem wykonawca nie podjął żadnych dalszych czynności, roszczenie przedawniło się dnia 29 kwietnia 2012 roku.

2) Przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciw której ono przysługuje (art. 123 § 1 pkt 2 k.c.).

W praktyce uznanie roszczenia może przybrać dwie formy – uznania właściwego i uznania niewłaściwego.

Uznanie właściwe – ma formę umowy między wierzycielem i dłużnikiem. Uznanie nie wymaga zachowania szczególnej formy – chociaż ze względów dowodowych zasadne jest sporządzenie go w formie pisemnej. Uznanie powinno zawierać potwierdzenie zasadności roszczenia wierzyciela. Teoretycznie uznanie może być skuteczne bez określenia szczegółowej wysokości zobowiązania – jednak dla bezpieczeństwa i pewności stron, wysokość zobowiązania powinna zostać w nim określona.

Uznanie niewłaściwe – jest to oświadczenie wiedzy, potwierdzenie tego, iż dłużnik jest świadomy istnienia zobowiązania. Teoretycznie uznanie niewłaściwe może mieć dowolną formę, w praktyce najczęściej takim uznaniem mogą być:

– prośba o rozłożenie roszczenia na raty;

– częściowa zapłata długu;

– zapłata odsetek;

– potwierdzenie salda.

Przy czym wszystko zależy od konkretnych okoliczności. Przykładowo częściowa zapłata długu nie będzie przerywać biegu przedawnienia w odniesieniu do pozostałej części, gdy z okoliczności będzie wynikało, że dłużnik uważa, iż spłacił całość wierzytelności.

Przykład 3

Dłużnik zakupił od wierzyciela dwie różne usługi. Ponieważ jedna z tych usług została w ocenie dłużnika wykonana nieprawidłowo, postanowił nie uiszczać wynagrodzenia za tę usługę – o czym powiadomił wierzyciela, informując go, że uznaje usługę za niewykonaną, a wynagrodzenie za nienależne.

Wierzyciel wystawił fakturę obejmującą obie wierzytelności. Dłużnik konsekwentnie zapłacił tylko za jedną usługę, wyraźnie oznaczając to w tytule przelewu i równocześnie informując raz jeszcze wierzyciela o swoim stanowisku.

W takiej sytuacji nie dojdzie do przerwania biegu przedawnienia roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za wykonanie drugiej usługi.

Uzasadnieniem dla przerwania biegu przedawnienia przez uznanie roszczenia jest fakt, że usuwa ono jedną z podstawowych przyczyn, dla których wprowadzono tę instytucję – skoro dłużnik jest bowiem świadomy, że jest zobowiązany do spełnienia świadczenia, ogranicza to ryzyko związane z niepewnością prawną w przypadku dochodzenia dawnych wierzytelności.

3) Przez wszczęcie mediacji (art. 123 § 1 pkt 3 k.c.).

Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia

Przerwanie biegu z samej swojej istoty może dotyczyć jedynie roszczenia nieprzedawnionego. Po upływie biegu przedawnienia nie można go przerwać.

Dłużnik może natomiast (już po upływie terminu przedawnienia) zrzec się korzystania z zarzutu przedawnienia. Zrzeczenie takie jest czynnością prawną i może być dokonane w sposób dorozumiany, jednak musi mieć charakter niewątpliwy.

Czynności dłużnika, które mogą zostać uznane za zrzeczenie się korzystania z zarzutu przedawnienia muszą być oceniane w kontekście konkretnych okoliczności.

Możliwość komentowania Przerwanie biegu przedawnienia została wyłączona

Filed under Zarzuty

Zarzut przedawnienia

Przedawnienie roszczenia, nie oznacza, że to roszczenie wygasa, a jedynie, że zobowiązany może się uchylić od jego spełnienia.

Oznacza to, że sąd nie uwzględnia przedawnienia roszczenia z urzędu, a w razie bierności dłużnika, wierzyciel może uzyskać wyrok stwierdzający przedawnione roszczenie i je wyegzekwować.

Uchylić się od spełnienia przedawnionego roszczenia można na dwa zasadnicze sposoby:

a) Podnosząc zarzut przedawnienia;

b) W przypadku, gdy roszczenie przedawniło się po uzyskaniu przez wierzyciela tytułu wykonawczego – w ramach powództwa przeciwegzekucyjnego.

Zarzut przedawnienia może przybrać praktycznie dowolną formę – istotne jest, aby pozwany w toku sprawy o spełnienie świadczenia (najczęściej w sprawie o zapłatę) wyraźnie oświadczy, że uważa roszczenie za przedawnione i w konsekwencji nie zamierza go spełniać.

Jakie są podstawowe konsekwencje takiej właśnie konstrukcji przedawnienia?

1) Sąd może wydać nakaz zapłaty uwzględniający zasądzone roszczenie.

W modelu przedawnienia przyjętym w polskim prawie jeśli roszczenie (poza tym, że jest przedawnione) jest zasadne, sąd może i powinien wydać nakaz zapłaty. To sprawą pozwanego jest podniesienie zarzutu przedawnienia (co może on uczynić w sprzeciwie lub zarzutach od nakazu zapłaty).

Jeśli pozwany nie złoży sprzeciwu/zarzutów od nakazu zapłaty nakaz się uprawomocni, a powód będzie mógł egzekwować swoje roszczenie.

2) Jeśli w sprawie nie został wydany nakaz zapłaty (ewentualnie pozwany złożył skutecznie sprzeciw), ale powód wykazał istnienie swojego roszczenia, a pozwany nie podniósł zarzutu przedawnienia – sąd wyda wyrok uwzględniający roszczenie, mimo iż jest ono przedawnione.

3) Jeśli powód uzyskał wyrok lub nakaz zapłaty (ewentualnie dysponuje innym odpowiednim tytułem egzekucyjnym), ale w międzyczasie roszczenie się przedawniło (w terminie 10 letnim od uzyskania przez wierzyciela tytułu egzekucyjnego) – sąd nada takiemu orzeczeniu klauzulę wykonalności (nie ma bowiem podstawy, żeby odmówić jej nadania), a wierzyciel będzie mógł prowadzić na jego podstawie egzekucję.

W takiej sytuacji cały ciężar obrony spoczywa na dłużniku, który może wykazywać, że doszło do przedawnienia roszczenia w ramach powództwa przeciwegzekucyjnego.

4) Przedawnione roszczenie ma charakter tzw. zobowiązania niezupełnego – jeśli więc dłużnik spełni świadczenie (np. nie zorientowawszy się, że jest ono przedawnione), nie ma prawa domagać się jego zwrotu.

5) Wierzytelność przedawniona może zostać potrącona, pod warunkiem, że potrącenie było możliwe, gdy przedawnienie jeszcze nie nastąpiło (art. 502 k.c.).

Możliwość komentowania Zarzut przedawnienia została wyłączona

Filed under Zarzuty

Terminy przedawnienia

Terminy przedawnienia przewidziane w przepisach, przede wszystkim kodeksie cywilnym są liczne i zróżnicowane. Istnieje kilka terminów przedawnienia o charakterze ogólnym i cały szereg wyjątków.

Ogólne terminy przedawnienia wynoszą:

1) Dziesięć lat – dla wszelkich roszczeń, których nie dotyczy żaden przepis szczególny (art. 118 k.c.).

2) Trzy lata – dla roszczeń o świadczenia okresowe (art. 118 k.c.).

3) Trzy lata – dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (art. 118 k.c.).

4) Trzy lata – dla roszczeń wynikających ze stosunku pracy (art. 291 § 1 kodeksu pracy).

5) Odrębną kategorię stanowią terminy przedawnienia wiążące się z czynami niedozwolonymi:

a) Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia się z upływem trzech lat od chwili, gdy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Termin przedawnienia nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (art. 4421 § 1 k.c.).

b) Roszczenie o naprawienie szkody wynikającej z przestępstwa (zbrodni lub występku) przedawnia się z upływem dwudziestu lat od popełnienia przestępstwa, niezależnie od tego, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (art. 4421 § 2 k.c.).

c) W przypadku szkód na osobie – przedawnienie roszczenia o naprawienie szkody nie może zakończyć się przed upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (art. 4421 § 3 k.c.).

Dodatkowo – roszczenie, które zostało stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu (albo sądu polubownego lub innego właściwego organu, jak również ugodą sądową oraz zatwierdzoną ugodą zawartą przed mediatorem) przedawniają się z upływem lat dziesięciu (art. 125 k.c.). Jeśli wyrok (lub inne rozstrzygnięcie) dotyczy roszczeń okresowych, przyszłe roszczenia okresowe przedawniają się w terminie lat trzech.

Przykład 1

Roszczenie przedsiębiorcy o zapłatę przedawniało się w terminie trzyletnim. To samo roszczenie, po uzyskaniu przez wierzyciela potwierdzającego je wyroku, będzie przedawniać się w terminie dziesięcioletnim.

Przykład 2

W stosunkach między przedsiębiorcami, a konsumentami (B2C) roszczenia przedsiębiorcy (o ile nie mają zastosowania szczególne terminy przedawnienia – patrz niżej) przedawniają się w terminie lat 3. Roszczenia konsumenta, wynikające z tego samego stosunku prawnego, przedawniają się w terminie lat 10.

Przykład 3

Poszkodowany, którego samochód został uszkodzony w wyniku wypadku komunikacyjnego (który stanowił czyn niedozwolony, jednakże równocześnie nie stanowił przestępstwa) z roku 2010 dowie się o sprawcy szkody dopiero w osiem lat po wypadku, czyli w roku 2018. Trzy lata od chwili uzyskania informacji o sprawcy upłyną dopiero w roku 2021, jednak roszczenie przedawni się w terminie 10 lat od daty zdarzenia wywołującego szkodę (jest to termin graniczny, niezależny od tego, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia) – czyli w roku 2020.

Przykład 4

W sytuacji opisanej w przykładzie 3 – jeśli wypadek komunikacyjny stanowił równocześnie przestępstwo, roszczenie przedawni się w roku 2030, niezależnie od tego, kiedy poszkodowany dowie się o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody.

Przykład 5

W sytuacji opisanej w przykładzie 3, jeśli poszkodowany odniósł uszczerbek na zdrowiu, roszczenie przedawni się nie wcześniej niż w terminie 3 lat od daty dowiedzenia się o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody. Czyli – jeśli uzyska taką informację w 2040 roku, roszczenie przedawni się dopiero w roku 2043.

(Pomijam w tym miejscu nikłe prawdopodobieństwo zaistnienia takiej sytuacji.)

Takie same zasady stosuje się do uzyskania przez poszkodowanego wiedzy o tym, że szkoda wynika z określonego wypadku. Możliwa jest więc sytuacja, w której wypadek z 2010 roku będzie przyczyną choroby, która wystąpi u poszkodowanego w roku 2020, ale równocześnie dopiero rozwój wiedzy medycznej w zakresie diagnostyki dopiero w 2045 roku pozwoli na stwierdzenie, że choroba jest efektem wypadku. W takiej sytuacji roszczenie przedawni się w 2048 roku.

Warto zwrócić uwagę, że przyjęte rozwiązania stwarzają bardzo znaczącą niepewność prawną po stronie osób zobowiązanych do naprawienia szkody.

Niektóre szczególne terminy przedawnienia

Przepisy szczególne określają odrębne terminy przedawnienia dla rozmaitych stosunków prawnych:

1) Rok od dnia, w którym umowa przyrzeczona miała zostać zawarta dla roszczeń z umowy przedwstępnej (art. 390 § 3 k.c.).

2) Dwa lata – dla roszczeń z umowy sprzedaży zawartej w ramach działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy (art. 554 k.c.).

3) Dwa lata od dnia oddania dzieła lub dnia, w którym miało ono być oddane – dla roszczeń wynikających z umowy o dzieło (art. 646 k.c.).

4) Rok od dnia zwrotu rzeczy – dla niektórych roszczeń wynikających z umowy najmu (roszczenia wynajmującego przeciw najemcy o naprawienie szkody z powodu  uszkodzenia lub pogorszenia rzeczy; roszczenia najemcy przeciw wynajmującemu o zwrot nakładów na rzecz oraz zwrot nadpłaconego czynszu) (art. 677 k.c.).

5) Dwa lata – roszczenia wynikające ze stosunku rachunku bankowego z wyjątkiem roszczeń o zwrot wkładów oszczędnościowych (art. 731 k.c.).

6) Dwa lata – dla niektórych roszczeń wynikających z umowy zlecenia i umów o świadczenie usług (roszczenia o wynagrodzenie za spełnione czynności i zwrot poniesionych wydatków przysługujące osobom, które stale lub w zakresie działalności przedsiębiorstwa trudnią się czynnościami danego rodzaju, także roszczenie o zwrot zaliczek udzielonych tym osobom) (art. 751 pkt 1 k.c.).

7) Rok – roszczenia z tytułu przewozu osób (art. 778 k.c.) oraz rzeczy (792 k.c.), przy czym roszczenia przewoźnika przeciw innym przewoźnikom biorącym udział w tym samym przewozie przedawniają się w terminie 6 miesięcy. W terminie roku przedawniają się też roszczenia z umowy spedycji (art. 803 § 1 k.c.).

8) Roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się w terminie lat trzech (art. 819 § 1 k.c.), przy czym roszczenia poszkodowanego do ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przedawniają się w takim terminie, jak roszczenie o naprawienie szkody (art. 819 § 3 k.c.).

… oprócz tego przepisy przewidują odrębne terminy przedawnienia dla innych, bardzo licznych stosunków prawnych. W większości wypadków są to terminy krótsze niż trzy lata (chociaż i ta zasada doznaje ograniczenia, np. w przypadku prawa spadkowego).

Możliwość komentowania Terminy przedawnienia została wyłączona

Filed under Zarzuty

Przedawnienie

Upływ czasu może wywoływać rozmaite skutki prawne. Upływ terminu, na jaki została zawarta umowa powoduje jej wygaśnięcie, upływ terminu do wniesienia apelacji powoduje, że zostanie ona odrzucona. Skutki wiążące się z upływem czasu mogą wynikać z czynności prawnych (najczęściej umów), bezpośrednio z przepisów prawa, wreszcie z decyzji określonych organów.

Jednym z najważniejszych prawnych skutków upływającego czasu jest przedawnienie roszczeń.

Przedawnienie roszczeń stanowi istotną gwarancję pewności obrotu prawnego. Polega ono na tym, że po upływie terminu przedawnienia zobowiązany może uchylić się od spełnienia świadczenia.

Jego funkcja w największym skrócie polega na tym, że zobowiązany – co do zasady – nie musi się obawiać stanu niekończącej się niepewności prawnej.

Oczywiście przedawnienie – jak zresztą wszystkie, nawet najbardziej słuszne instytucje prawne – może prowadzić do rezultatów niesprawiedliwych. Zdarza się, że uniemożliwia realizację słusznych praw osób, które bez swojej winy (lub z niewielką tylko winą) doprowadziły do przedawnienia swojego roszczenia. Takie sytuacje się zdarzają i powodują naturalne rozgoryczenie i niechęć do instytucji przedawnienia.

Warto się jednak zastanowić, jakie byłyby konsekwencje nieprzedawnialności roszczeń. Oznaczałoby to, że wierzyciel mógłby się zgłosić ze swoim roszczeniem po upływie np. 30 lat. Dłużnik w tym momencie nie posiadałby najprawdopodobniej żadnych dokumentów wiążących się ze sprawą, mógłby wręcz w ogóle nie pamiętać, czy kiedykolwiek faktycznie zaciągnął określone zobowiązanie. Dłużnik, który wykonał zobowiązanie musiałby zachować dowody spełnienia świadczenia do końca życia – a tak naprawdę powinien pozostawić je w spadku, na wypadek, gdyby wierzyciel chciał skierować roszczenie przeciwko dzieciom lub wnukom.

Najważniejsze cechy instytucji przedawnienia 

1) Przedawnieniu ulegają roszczenia majątkowe, z wyjątkiem roszczenia o zniesienie współwłasności i roszczenia właściciela o wydanie nieruchomości.

2) Nie oznacza wygaśnięcia roszczenia – zobowiązany może jedynie uchylić się od jego spełnienia. Jeśli jednak uczyni zadość swojemu obowiązkowi – nie będzie to świadczenie nienależne.

3) Bieg przedawnienia rozpoczyna się od chwili, w której roszczenie stało się wymagalne. Jeśli bieg przedawnienia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego), bieg terminu rozpoczyna się w dniu, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniejszym możliwym terminie.

4) Bieg przedawnienia może zostać przerwany – a po przerwaniu biegnie na nowo.

5) Bieg przedawnienia może ulec zawieszeniu.

6) Terminy przedawnienia zależą od rodzaju stosunku prawnego, z którego wynikają.

Możliwość komentowania Przedawnienie została wyłączona

Filed under Zarzuty