Category Archives: Spory budowlane

Od 1 czerwca zmiany w odpowiedzialności solidarnej przy umowach o roboty budowlane

Artykuł 6471 Kodeksu cywilnego ustanawiający solidarną odpowiedzialność inwestora i wykonawcy za wynagrodzenie należne podwykonawcy stanowi podstawę licznych sporów sądowych, przy tym jego wykładnia nie jest jednolita i dostarcza praktycznych problemów, jak choćby takich jak: w jakiej formie powinna zostać wyrażona zgoda inwestora i czy może mieć charakter dorozumiany, jaki jest zakres istotnych postanowień umowy pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą, które powinny być znane inwestorowi lub czy solidarna odpowiedzialność inwestora obejmuje zobowiązanie z tytułu kaucji gwarancyjnej i odsetki za opóźnienie.

Podwykonawcy mieli zastrzeżenia do obowiązującej regulacji prawnej uważając ją za zbyt restrykcyjną, a zwłaszcza wymóg uzyskania zgody inwestora na podwykonawcę. Natomiast inwestorzy i wykonawcy uważali często, że sądy zbyt liberalnie stosowały przesłanki solidarnej odpowiedzialności.

Zmiana art. 6471 Kodeksu cywilnego (wprowadzona ustawą o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności z dnia 7 kwietnia 2017 roku) z założenia ma zrównoważyć interesy podwykonawców oraz inwestorów i wykonawców. Od 1 czerwca artykuł ten będzie miał następujące brzmienie:

 Art. 6471

§ 1. Inwestor odpowiada solidarnie z wykonawcą (generalnym wykonawcą) za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy z tytułu wykonanych przez niego robót budowlanych, których szczegółowy przedmiot został zgłoszony inwestorowi przez wykonawcę lub podwykonawcę przed przystąpieniem do wykonywania tych robót, chyba że w ciągu trzydziestu dni od dnia doręczenia inwestorowi zgłoszenia inwestor złożył podwykonawcy i wykonawcy sprzeciw wobec wykonywania tych robót przez podwykonawcę.

§ 2. Zgłoszenie, o którym mowa w § 1, nie jest wymagane, jeżeli inwestor i wykonawca określili w umowie, zawartej w formie pisemnej pod rygorem nieważności, szczegółowy przedmiot robót budowlanych wykonywanych przez oznaczonego podwykonawcę.

§ 3. Inwestor ponosi odpowiedzialność za zapłatę podwykonawcy wynagrodzenia w wysokości ustalonej w umowie między podwykonawcą a wykonawcą, chyba że ta wysokość przekracza wysokość wynagrodzenia należnego wykonawcy za roboty budowlane, których szczegółowy przedmiot wynika odpowiednio ze zgłoszenia albo z umowy, o których mowa w § 1 albo 2. W takim przypadku odpowiedzialność inwestora za zapłatę podwykonawcy wynagrodzenia jest ograniczona do wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy za roboty budowlane, których szczegółowy przedmiot wynika odpowiednio ze zgłoszenia albo z umowy, o których mowa w § 1 albo 2.

§ 4. Zgłoszenie oraz sprzeciw, o których mowa w § 1, wymagają zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

§ 5. Przepisy § 1-4 stosuje się odpowiednio do solidarnej odpowiedzialności inwestora, wykonawcy i podwykonawcy, który zawarł umowę z dalszym podwykonawcą, za zapłatę wynagrodzenia dalszemu podwykonawcy.

§ 6. Postanowienia umowne sprzeczne z treścią § 1-5 są nieważne.

Zgodnie z nowym brzmieniem przepisu wykonawca może co do zasady wykonać roboty budowlane osobiście albo przy pomocy podwykonawców i nie musi, tak jak obecnie, uzyskać zgody inwestora. Jednakże inwestor i wykonawca będą mogli określić – w formie pisemnej pod rygorem nieważności – szczegółowy przedmiot robót budowlanych wykonywanych przy pomocy oznaczonego podwykonawcy. Będzie to równoznaczne z wyrażeniem przez inwestora zgody na wykonywanie konkretnych robót przez danego podwykonawcę oraz będzie skutkowało solidarną odpowiedzialnością inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia należnego temu podwykonawcy.

Solidarna odpowiedzialność będzie powstawała także w przypadku zgłoszenia inwestorowi danego podwykonawcy wraz z określeniem szczegółowego przedmiotu wykonywanych przez niego robót. Zgłoszenie to powinno zostać doręczone inwestorowi przed rozpoczęciem przez podwykonawcę robót. W praktyce bowiem rozwiązaniem dającym podwykonawcy największą pewność co do jego sytuacji jest doręczenie zawiadomienia inwestorowi jeszcze przed zawarciem umowy pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą. W takim wypadku przyjmuje się domniemanie zgody inwestora, które zostaje przełamane dopiero z chwilą złożenia przez inwestora wykonawcy i podwykonawcy sprzeciwu. Sprzeciw powinien być złożony w terminie 30 dni od dnia doręczenia inwestorowi zgłoszenia zakresu robót, jakie mają być wykonane przez podwykonawcę. Zgłoszenie podwykonawcy inwestorowi oraz sprzeciw inwestora wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności. Jednocześnie dla swej skuteczności sprzeciw inwestora powinien zostać złożony zarówno podwykonawcy i wykonawcy. Rozwiązanie to pozwoli na uniknięcie sytuacji, w której podwykonawca byłby pozbawiony wiedzy o braku zgody inwestora na wykonywanie przez niego robót.

Istotną zmianę w porównaniu z obecnie obowiązującym przepisem stanowi umożliwienie zgłoszenia wykonywania robót przez podwykonawcę zarówno przez wykonawcę, jak i samego podwykonawcę, oraz brak konieczności przedstawiania inwestorowi umowy podwykonawczej lub jej projektu.

Odpowiedzialność inwestora ogranicza się do szczegółowego przedmiotu robót wskazanego w doręczonym mu zgłoszeniu lub w umowie zawartej z wykonawcą oraz nie może przekraczać kwoty wynagrodzenia należnego wykonawcy za wykonanie poszczególnych robót objętych tą umową. Inwestor ponosi bowiem odpowiedzialność za zapłatę podwykonawcy wynagrodzenia w wysokości ustalonej w umowie między podwykonawcą a wykonawcą, chyba że przekracza ona wysokość wynagrodzenia należnego wykonawcy za te roboty budowlane (których szczegółowy przedmiot wynika odpowiednio ze zgłoszenia albo umowy).

Zmiana art. 6471 Kodeksu cywilnego nie zmienia relacji tego artykułu do art. 143a–143d Prawa zamówień publicznych, które wprowadzają szczególny reżim odpowiedzialności zamawiającego i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy. Nowy artykuł będzie stosowany przy zamówieniach publicznych w takim zakresie, w jakim Prawo zamówień publicznych nie reguluje poszczególnych kwestii inaczej.

Celem powyższej nowelizacji jest wyważenie interesów uczestników procesu budowlanego – inwestorów, wykonawców i podwykonawców, przy czym widoczne jest dążenie do ograniczenia odpowiedzialności inwestora. Czas pokaże jak zmieniony przepis wpłynie na procesy budowlane.

Możliwość komentowania Od 1 czerwca zmiany w odpowiedzialności solidarnej przy umowach o roboty budowlane została wyłączona

Filed under Postępowanie gospodarcze, Postępowanie sądowe, Spory budowlane, Windykacja

Odstąpienie od umowy o roboty budowlane a odpowiedzialność solidarna

Zgodnie z art. 6471 § 5 kodeksu cywilnego zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę.

W praktyce pojawiła się wątpliwość, czy odpowiedzialność solidarna inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę obowiązuje w przypadku, gdy wykonawca odstąpił od zawartej z podwykonawcą umowy o roboty budowlane, na którą inwestor wyraził zgodę.

W uchwale z dnia 10 lipca 2015 roku ( III CZP 45/15) Sąd Najwyższy uznał, że w razie odstąpienia przez wykonawcę od umowy o roboty budowlane zawartej z podwykonawcą, inwestor nie ponosi odpowiedzialności na podstawie art. 6471 § 5 k.c.

Możliwość komentowania Odstąpienie od umowy o roboty budowlane a odpowiedzialność solidarna została wyłączona

Filed under Postępowanie sądowe, Spory budowlane

Dochodzenie roszczeń od inwestora przez członka konsorcjum

O uzyskanie zamówienia publicznego często ubiegają się podmioty działające w formie konsorcjum. Zgodnie z art. 141 Prawa zamówień publicznych wykonawcy wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia ponoszą solidarną odpowiedzialność za wykonanie umowy i wniesienie zabezpieczenia należytego wykonania umowy. Czyli zamawiający może dochodzić roszczeń od wszystkich wykonawców (uczestników konsorcjum) łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a spełnienie świadczenia przez któregokolwiek z wykonawców zwalnia pozostałych.

A jak wygląda sytuacja, gdy to członek konsorcjum dochodzi roszczeń od inwestora? Czy może występować przed sądem samodzielnie czy też konieczny jest udział wszystkich członków konsorcjum?

Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego decydują o tym postanowienia umowy konsorcjum. To treść umowy konsorcjum rozstrzyga, czy istnieje współuczestnictwo uczestników konsorcjum, dochodzących od zamawiającego (inwestora) roszczeń związanych z wykonywaniem umowy o roboty budowlane, zawartej w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego.1

Problem, czy z pozwem może skutecznie wystąpić tylko jeden z członków konsorcjum wystąpił między innymi w poniższej sprawie:

Wykonawca dochodził od inwestora łącznie kwoty 449.475 zł, z czego kwoty 365.573 zł jako uzyskanej bezpodstawnie wskutek nieuzasadnionej realizacji gwarancji bankowej oraz kwoty 83.902 zł jako pozostałego do zapłaty wynagrodzenia za wykonanie robót budowlanych na podstawie umowy o roboty budowalne zawartej z inwestorem przez konsorcjum. Wykonawca wygrał przed sądem I i II instancji, Sąd Najwyższy uchylił jednak wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Jednym z zarzutów podnoszonych przez pozwanego inwestora był brak udziału w sprawie drugiego członka konsorcjum, którego udział – zdaniem inwestora – był konieczny. Sąd Najwyższy tego zarzutu nie podzielił, a wyrok uchylił w wyniku uwzględnienia innego zarzutu.

Uczestnicy konsorcjum mogą, lecz nie muszą występować wobec osób trzecich we wspólnym imieniu. W zależności od ukształtowania umowy konsorcjum uczestnik konsorcjum może samodzielnie występować w stosunkach zewnętrznych ze skutkiem dla wszystkich uczestników konsorcjum bądź tylko dla siebie. Tak więc z samego istnienia konsorcjum nie musi wynikać współuczestnictwo konieczne po stronie powodów, to znaczy, że nie zawsze w sprawie muszą występować w charakterze powodów wszyscy uczestnicy konsorcjom. Nie można bowiem stawiać znaku równości pomiędzy spółką cywilną a konsorcjum. W konkretnej sytuacji konsorcjum może bowiem stanowić jednocześnie spółkę cywilną, ale nie jest to regułą.

Prawo zamówień publicznych przewiduje łączną reprezentację wykonawców jedynie w odniesieniu do etapu postępowania o udzielenie zamówienia publicznego i zawarcia umowy w ramach tego postępowania (w tym w przedmiocie skorzystania ze środków ochrony prawnej przewidzianych tą ustawą, np. żądania zwrotu wadium). Prawo zamówień publicznych nie odnosi się natomiast do postępowania dotyczącego dochodzenia roszczeń wynikających z umowy o roboty budowlane zawartej w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego.

Zatem, aby ustalić, czy w konkretnej sprawie konieczne jest występowanie w charakterze powodów przez wszystkich członków konsorcjum czy też nie, konieczne jest przeanalizowanie umowy konsorcjum, której treść jest w tym zakresie decydująca.

1 Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2014 roku, sygn. akt V CSK 177/14

 

Możliwość komentowania Dochodzenie roszczeń od inwestora przez członka konsorcjum została wyłączona

Filed under Postępowanie gospodarcze, Spory budowlane

Wynagrodzenie za roboty dodatkowe

Proces inwestycyjno – budowlany charakteryzuje się dużą dynamiką. Często zdarza się, że dokumentacja projektowa jest zmieniana w toku realizacji inwestycji, co pociąga za sobą konieczność wykonania prac zamiennych lub prac dodatkowych.

Odnośnie prac dodatkowych – w praktyce często występują sytuacje, gdy wykonawca wykonuje takie prace bez pisemnej umowy z inwestorem – na przykład bez zawarcia w formie pisemnej aneksu do pierwotnej umowy o roboty budowlane. Również często spotykam się w praktyce zawodowej z konsekwencjami wykonania robót dodatkowych na podstawie ustnych uzgodnień pomiędzy wykonawcą a inwestorem. Konsekwencje te sprowadzają się do odmowy zapłaty przez inwestora za roboty dodatkowe. Inwestorzy zazwyczaj twierdzą, że wykonane przez wykonawcę roboty nie są robotami dodatkowymi, ale zamiennymi, w związku z czym wchodzą w zakres pierwotnego wynagrodzenia albo że wykonawca wykonał roboty dodatkowe na własne ryzyko, ponieważ nie został zawarty aneks do umowy, a w szczególności nie zostało uzgodnione wynagrodzenie za roboty dodatkowe.

Z punktu widzenia dochodzenia przez wykonawcę roszczeń za roboty dodatkowe oczywiście najkorzystniejszą sytuacją jest wcześniejsze zawarcie z inwestorem pisemnej umowy dotyczącej tych robót, w tym uzgodnienie wynagrodzenia. Jeżeli jednak umowa taka nie została zawarta na piśmie, nie oznacza to automatycznie, że wykonawca nie może domagać się zapłaty za wykonane roboty dodatkowe. Potwierdzały to wielokrotnie sądy w wyrokach wydawanych w sprawach o zapłatę wynagrodzenia za roboty dodatkowe.

W jednej z takich spraw Sąd Najwyższy1 uznał, że w sytuacji, gdy nieważność umowy, ze względu na niezachowanie formy, uniemożliwia zasądzenie wynagrodzenia z umowy, nie ma przeszkód, aby równowartość wykonanych robót uwzględnić na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, skoro o ich wartość strona pozwana bezspornie została wzbogacona.

Pokrótce warto przytoczyć stan faktyczny tej sprawy:

Powód dochodził od pozwanego zapłaty kwoty ponad 200.000 złotych z ustawowymi odsetkami. Strony zawarły umowę o roboty budowlane, której przedmiotem była budowa sali wielofunkcyjnej. Strony umowy postanowiły między innymi, że roboty dodatkowe, nieobjęte przekazaną dokumentacją, będą wykonane na podstawie wpisu do dziennika budowy dokonanego przez zamawiającego (pozwanego) bądź organ nadzoru budowlanego oraz zawartego przez strony aneksu do umowy oraz że zmiana umowy będzie dokonywana w formie pisemnej pod rygorem nieważności.

Realizując umowę powód dokonał szeregu robót dodatkowych i w związku z tym przygotował projekt aneksu do umowy, którego pozwany jednak nie podpisał. Pozwany nie zaakceptował również przedstawionego przez powoda kosztorysu. Łączny koszt prac dodatkowych wyniósł 177.762 złotych. Ponadto pozwany nie zapłacił powodowi części wynagrodzenia za wykonane i odebrane prace objęte pierwotną umową.

Sąd Okręgowy uznał, że za wykonane przez powoda roboty dodatkowe należy mu się dodatkowe wynagrodzenie odpowiadające rzeczywistej ich wartości, gdyż nie zostały one objęte wynagrodzeniem ryczałtowym, określonym w zawartej przez strony pierwotnej umowie. Powodowi należy się również część wynagrodzenia za roboty objęte umową, którego pozwany nie zapłacił.

Sąd Apelacyjny zmienił jednak ten wyrok i zasądził na rzecz powoda tylko kwotę wynagrodzenia za roboty budowlane objęte umową pisemną (ponad 39.000 złotych), a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Sąd stwierdził, że skoro pozwany nie podpisał przygotowanego przez powoda aneksu do umowy oraz nie zaakceptował przedstawionego kosztorysu, to brak było podstaw do uznania, że nastąpiła zmiana umowy usprawiedliwiająca żądanie powoda o zasądzenie dodatkowego wynagrodzenia. Powód wykonał zatem prace nie objęte umową na własne ryzyko.

Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę kasacyjną powoda uznał, że wynagrodzenie ryczałtowe uzgodnione przez strony w umowie o roboty budowlane, nie obejmowało wynagrodzenia za ewentualne roboty dodatkowe oraz że powód wykonał roboty dodatkowe w związku z dokonaną przez pozwanego zmianą koncepcji robót wykończeniowych. Roboty nie objęte zakresem wskazanym w umowie o roboty budowlane zostały wykonane na podstawie nieważnej dodatkowej ustnej umowy zmieniającej umowę o roboty budowlane. Nieważność ustnej umowy wynika z § 13 umowy o roboty budowlane, zgodnie z którym „każda zmiana niniejszej umowy wymaga formy pisemnego aneksu – pod rygorem nieważności”.

Powód nie może więc skutecznie dochodzić roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za roboty dodatkowe na podstawie nieważnej umowy ustnej, ale może dochodzić tego roszczenia na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.

 

1 Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 2 lutego 2011 roku, sygn. II CSK 414/10

Możliwość komentowania Wynagrodzenie za roboty dodatkowe została wyłączona

Filed under Postępowanie sądowe, Spory budowlane

Odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy za zapłatę wynagrodzenia

Pozostając w tematyce branży budowlanej, nie można pominąć problemów związanych z zapłatą wynagrodzenia podwykonawcy. Na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymagana jest zgoda inwestora. A dalej – na zawarcie przez podwykonawcę umowy z dalszym podwykonawcą wymagana jest zgoda inwestora i wykonawcy. Umowy te powinny być zawarte w formie pisemnej pod rygorem nieważności.

Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy.

Powołane powyżej regulacje prawne są niezmiernie ważne dla podwykonawcy, ponieważ są ściśle związane z jednym z kluczowych przepisów dotyczących umowy o roboty budowlane, który przewiduje solidarną odpowiedzialność inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę.

Idealnym rozwiązaniem dla podwykonawcy jest uzyskanie pisemnej zgody inwestora na zawarcie z nim umowy przez wykonawcę (zgoda wyraźna). Ewentualnie – posiadanie dowodu przedstawienia przez wykonawcę inwestorowi umowy wykonawcy z podwykonawcą (lub jej projektu) wraz z dokumentacją i brak pisemnego sprzeciwu inwestora (tzw. zgoda milcząca). Można powiedzieć, że są to sytuacje wzorcowe i pożądane z punktu widzenia podwykonawcy.

W praktyce jednak często spotykam sprawy, w których wykonawca „zatrudnia” podwykonawcę, ale bez zachowania powyższej wzorcowej procedury. W przeważającej liczbie tych spraw podwykonawca jest w pełni świadomy, że wykonawca nie uzyska – a nawet nie będzie próbował uzyskać – zgody inwestora. Pomimo tego podwykonawca decyduje się na współpracę z wykonawcą licząc na to, że otrzyma należne mu wynagrodzenie od wykonawcy i w ogóle nie powstanie problem braku zgody inwestora. Trudno się takim decyzjom dziwić, zwłaszcza jeśli alternatywą jest niezawarcie istotnej dla przetrwania danego podwykonawcy umowy.

Typowy scenariusz wygląda tak: podwykonawca realizuje umowę zawartą z wykonawcą (bez zgody inwestora – wyraźnej lub milczącej), wszyscy na terenie budowy o tym wiedzą, łącznie z inwestorem, który „po cichu” taki stan rzeczy akceptuje, choć formalnie nie wyraził wcześniej zgody na powierzenie części prac podwykonawcy ani – znów tylko formalnie – nie wie, że podwykonawca faktycznie realizuje część robót budowlanych na jego inwestycji. Podwykonawca wykonuje powierzone mu prace, za które nie otrzymuje wynagrodzenia albo otrzymuje tylko część wynagrodzenia od wykonawcy. Wtedy pojawia się u podwykonawcy myśl, aby zwrócić się o zapłatę zaległego wynagrodzenia do inwestora, pomimo że ten formalnie nie wyraził zgody na zawarcie przez wykonawcę umowy z podwykonawcą.

Zapadło dotąd już wiele orzeczeń sądów korzystanych dla podwykonawców, które uznały solidarną odpowiedzialność inwestora z wykonawcą wobec podwykonawcy, pomimo nieuzyskania wyraźnej lub milczącej zgody inwestora. Nastąpiło to w sprawach, w których inwestor wyraził tzw. zgodę dorozumianą czynną – to jest wtedy, gdy inwestor mając wiedzę o osobie podwykonawcy, zakresie prac mu powierzonych i wysokości należnego mu wynagrodzenia faktycznie akceptuje prowadzenie przez niego prac na placu budowy.

Tytułem przykładu kilka orzeczeń sądów:

Do zgody wymaganej przez art. 6471 § 2 i 3 k.c. nie stosuje się art. 63 § 3 k.c. Zgoda ta może być wyrażona przez każde zachowanie, które ujawnia ją w sposób dostateczny (art. 60 k.c.); niezależnie od tego zgodę uważa się za wyrażoną w razie ziszczenia się przesłanek określonych w art. 647 1 § 2 zd. 2 k.c. (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2008 r., sygn. III CZP 6/08).

Dorozumiana zgoda na zawarcie umowy z podwykonawcą (art. 647 (1) § 2 zdanie 1 k.c.), wyrażona w sposób czynny, jest skuteczna, gdy dotyczy umowy, której istotne postanowienia, decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy są znane inwestorowi albo z którymi miał możliwość zapoznania się. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2010 r., sygn. II CSK 210/10).

Zgoda inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą może być wyrażona w dwojaki sposób – bierny (pasywny) oraz czynny (aktywny). Wyrażenie zgody w sposób bierny objawia się brakiem zgłoszenia na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie. Przyjmuje się fikcję prawną, że inwestor zgodę wyraził. Ponieważ jednak w art. 6471 k.c. chodzi o odpowiedzialność inwestora za cudzy dług, interes inwestora został zabezpieczony poprzez obowiązek przedstawienia mu stosownej dokumentacji. Przyjmując fikcję wyrażenia w sposób bierny zgody, ustawodawca zakłada, że inwestor zapoznał się, a w każdym razie mógł się zapoznać z tą dokumentacją i ma, bądź powinien posiadać, wiedzę o zakresie robót i wynagrodzeniu uzgodnionym w umowie z podwykonawcą.

Drugi sposób wyrażenia zgody (czynny) może przybrać różną formę. Inwestor może wyrażać ją w sposób wyraźny pisemne bądź ustnie, albo poprzez inne zachowanie, które w sposób dostateczny ujawnia jego wolę (art. 60 k.c.). Może zatem nastąpić to poprzez czynności faktyczne, w sposób dorozumiany, na przykład przez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót, oraz dokonywanie podobnych czynności. Przepis art. 6471 § 2 k.c. nie uzależnia odpowiedzialności inwestora od przedłożenia mu dokumentacji, jeśli wyraża w sposób czynny zgodę na udział podwykonawcy w realizacji inwestycji. Może on uzyskać wiedzę o umowie pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą z dowolnego źródła, zarówno przed jej zawarciem, jak i później. Ustawodawca zakłada, że jeżeli inwestor zgodę w sposób czynny wyraża, to wie co robi i nie jest już potrzebny żaden mechanizm obronny. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2011 r., sygn. III CSK 152/10).

Z orzecznictwa sądów wynika więc, że wystarczające jest wyrażenie zgody przez inwestora w sposób dorozumiany czynny, aby ponosił on wobec podwykonawcy solidarną z wykonawcą odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia. Oczywiście każdy przypadek trzeba analizować odrębnie, a podstawową trudnością w procesie przeciwko inwestorowi jest wykazanie, że inwestor w sposób dorozumiany wyraził zgodę na zawarcie przez wykonawcę umowy z podwykonawcą. Może być to wykazywane za pomocą różnych dowodów, np. maili, notatek ze spotkań, zeznań świadków.

Możliwość komentowania Odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy za zapłatę wynagrodzenia została wyłączona

Filed under Postępowanie sądowe, Spory budowlane

Umowa o dzieło czy umowa o roboty budowlane?

W branży budowlanej często zawierane są – co oczywiste – umowy o roboty budowlane. Można jednak obserwować tendencję do zawierania innego rodzaju umów, głównie umów o dzieło, pomimo że faktycznie przedmiotem takich umów są umowy o roboty budowlane. Często strony w ogóle „nie nazywają” umowy, zawierają po prostu „umowę”.

Nie ma to decydującego znaczenia co do kwalifikacji konkretnej umowy, ponieważ nie nazwa umowy, ale jej treść przesądza o rodzaju umowy. W przypadku umowy o wybudowanie domu nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z umową o roboty budowlane. Jest jednak cały szereg umów zawieranych w praktyce i związanych z szeroko rozumianym procesem budowlanym, co do których zachodzą wątpliwości, czy dana umowa jest umową o roboty budowlane czy umową o dzieło, ewentualnie jeszcze inną umową.

Problem jest jak najbardziej praktyczny i niesie ze sobą jak najbardziej praktyczne konsekwencje. Na przykład, jeżeli określona umowa pomiędzy generalnym wykonawcą a podwykonawcą jest umową o dzieło, a nie umową o roboty budowlane, to:

  • inwestor nie odpowiada solidarnie z generalnym wykonawcą wobec podwykonawcy
  • brak jest gwarancji zapłaty za wykonane roboty dla podwykonawcy
  • roszczenia z umowy o dzieło przedawniają się w krótszym terminie (w ciągu 2 lat), a z umowy o roboty budowlane (w ciągu 3 lat).

Sądy już wielokrotnie zajmowały się sprawami, w których pomiędzy stronami istniał spór, czy zawarta umowa jest umową o roboty budowlane. Na przykład:

1) Sąd Najwyższe uznał, że umowa o wykonanie posadzek podłogowych epoksydowych w masarni jest umową o roboty budowlane:

„Trafnie skarżący podniósł, że skoro w obiekcie wcześniej była prowadzona produkcja to posiadał on pewnego rodzaju posadzkę, np. betonową. Usunięcie dotychczasowej i wykonanie posadzek epoksydowych, stanowiących przedmiot zawartych pomiędzy stronami umów, stanowiło wykonanie robót budowlanych, polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego budynku, przy użyciu innych wyrobów budowlanych, niż te, których użyto w stanie pierwotnym, tj. żywicy epoksydowej. Jeśli więc wziąć pod uwagę, że przedmiotem wszystkich trzech umów zawartych przez strony było wykonanie posadzek epoksydowych w budynku masarni, które pozwany, jako generalny wykonawca remontu, powierzył podwykonawcy (powodowi), a podstawą ich zawarcia była umowa zawarta z inwestorem, tj. właścicielem masarni, których celem było dostosowanie stanu technicznego obiektu do wymagań przepisów unijnych, to należało przyjąć, że podlegały one kwalifikacji pod hipotezę normy wyrażonej w art. 658 KC. Prace te bowiem spełniały wszystkie przesłanki aby je uznać za roboty budowlane polegające na remoncie w rozumieniu art. 3 ust. 8 Prawa budowlanego.” (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2008 r., sygn. II CSK 112/08).

2)  Sąd Najwyższy uznał, że umowa o wykonanie rusztowania będącego przedsięwzięciem większych rozmiarów jest umową o roboty budowlane:

„Zasadniczym kryterium rozróżniającym umowę o dzieło od umowy o roboty budowlane jest ocena realizowanego zamierzenia stosownie do wymagań prawa budowlanego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 1998 r., II CKN 653/97, OSNC 1998, nr 12, poz. 207 i z dnia 7 grudnia 2005 r., V CK 423/05). Niewątpliwie sporne rusztowanie było przedsięwzięciem większych rozmiarów, o zindywidualizowanych właściwościach zarówno fizycznych, jak i użytkowych, które wymagało projektu indywidualnego i obliczeń statycznych konstrukcyjnych wraz z certyfikatami. Urządzenie to obejmowało zarówno rusztowanie, jak i konstrukcję specjalną, tzw. „platformę” na której posadowiono rusztowanie i „zaślepkę” nad absorberem. Sama umowa nazwała go konstrukcją i określała strony jako zamawiającego i wykonawcę, a konieczne prace robotami i zobowiązywała wykonawcę do przestrzegania porządku i przepisów BHP na budowie. Konstrukcja ta miała zostać wykonana zgodnie z PN – M 47900 – 2. Z tych względów był to obiekt, który stał się na czas realizacji robót budowlanych częścią urządzenia technicznego tj. absorbera. Stanowiło więc budowlę w rozumieniu art. 3 ust. 3 prawa budowlanego.” (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2009 r., sygn. II CSK 601/08).

3) Sąd Najwyższy uznał, że umowa o wykonanie zabezpieczenia antykorozyjnego konstrukcji metalowej i betonowej mostu jest umową o roboty budowlane:

Za roboty budowlane należy uznać wykonanie zabezpieczenia antykorozyjnego konstrukcji metalowej i betonowej mostu. Oczywiste jest, że z punktu widzenia prawa budowlanego obiektem budowlanym jest most, a nie są nim powłoki antykorozyjne. Wykonanie takich powłok stanowi jednak część składową wykonania całego obiektu budowlanego, co więcej, jest to część niezbędna. Z uwagi na wielkość przedsięwzięcia, jakim jest obiekt mostowy, nie może być wątpliwości odnośnie do tego, że wykonanie zabezpieczenia antykorozyjnego całej konstrukcji metalowej i betonowej mostu również stanowi przedsięwzięcie większych rozmiarów, a rezultat takich robót stanowi zmaterializowany efekt w postaci powłok antykorozyjnych, a więc także obiekt, będący fragmentem większej całości.” (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2011 r., sygn. II CSK 63/11).

Zazwyczaj wątpliwości z interpretacją umowy pojawiają się, gdy pomiędzy stronami powstaje spór np. brak zapłaty przez generalnego wykonawcę. Wówczas podwykonawcy zastanawiają się, czy mogą skutecznie wystąpić o zapłatę do inwestora. W przypadku wątpliwości, jaką umowę strony zawarły należy zawsze badać konkretny przypadek i postanowienia konkretnej umowy.

Możliwość komentowania Umowa o dzieło czy umowa o roboty budowlane? została wyłączona

Filed under Postępowanie sądowe, Spory budowlane