Ugoda sądowa – podsumowanie

O ugodzie sądowej można powiedzieć wiele dobrego. W zasadzie ma chyba tylko dwie istotne wady – trzeba do niej przekonać samego siebie i przeciwnika.

O ile na to drugie nie mamy z reguły większego wpływu, o tyle bardzo często zasadniczy problem tkwi w pierwszym. Zbyt często sami skupiamy się na tym, że druga strona jest „oszustem”, że należy się nam „sprawiedliwość”, etc. Tymczasem proces cywilny jest instrumentem realizacji i ochrony określonych praw, a nie narzędziem moralnej krucjaty. W praktyce, nawet jeśli druga strona jest nie do końca w porządku, warto rozważyć możliwość zawarcia ugody.

Zawsze, stając się stroną procesu warto rozważyć wszystkie koszty:

a) Długość trwania procesu:

Wpływ na nią ma wiele czynników:

– liczba świadków, którzy mają zostać przesłuchani;

– konieczność przeprowadzenia w sprawie innych inne czasochłonne dowody (przede wszystkim dowód z opinii biegłego);

– odstęp czasowy między rozprawami (w zależności od sądu może to być od dwóch miesięcy, do blisko roku – w skrajnym przypadku);

– możliwość przedłużania postępowania przez stronę przeciwną (zgłaszanie wielu świadków, usprawiedliwiona nieobecność na rozprawie, zaskarżanie każdego możliwego postanowienia sądu).

Przykładowo – w chwili obecnej, jeśli w sprawie ma zostać przesłuchanych 5 świadków i przeprowadzona opinia biegłego, a sprawa będzie toczyć się w Warszawie, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że sprawa nie będzie trwała krócej niż dwa lata. Co więcej to szacunek oparty na założeniu, że żadna ze stron nie będzie dążyć do celowego przedłużenia postępowania.

Ugoda pozwala zaoszczędzić ten czas i to jest jedną z jej podstawowych zalet.

b) Koszty bezpośrednie procesu

To koszty sądowe (opłata od pozwu, apelacji, zażaleń składanych w sprawie), koszty opinii biegłego i wreszcie wynagrodzenie pełnomocnika procesowego.

Zawarcie ugody pozwala na zaoszczędzenie tych kosztów.

Oczywiście tu sporo zależy od przedmiotu sprawy. W sprawie o zapłatę kwot wielomilionowych, znaczenie tych kosztów będzie niewielkie. Za to w skomplikowanej sprawie o kilka-kilkanaście tysięcy złotych koszty opinii biegłego oraz wynagrodzenie pełnomocnika, mogą w pewnych sytuacjach być na tyle wysokie, że podważą sens dochodzenia roszczeń.

c) Koszty pośrednie procesu

To czas poświęcony sprawie – zarówno przez samą stronę, jak i jej pracowników. To czas przeznaczony na prowadzenie sprawy (jeśli nie powierzono jej pełnomocnikowi), konieczność uczestnictwa w rozprawach (także pracowników, którzy mają zeznawać w charakterze świadków), gromadzenie dokumentacji i dowodów.

Tak jak w poprzednim punkcie – jeśli sprawa dotyczy dużych kwot, te koszty są pomijalne. Jeśli natomiast przedmiot sporu ma niewielką wartość, sprawa toczy się w odległym mieście, do którego jest kiepski dojazd, a do tego jest na tyle skomplikowana, że proces będzie trwać przez wiele miesięcy – może się okazać, że koszty straconego czasu i koszty dojazdów przekroczą kwotę, którą usiłujemy uzyskać.

d) Wynik

Coś o czym zawsze należy pamiętać. Prawo nie jest nauką ścisłą i nie ma w nim czegoś takiego jak „pewna” wygrana.  Nawet mając – z pozoru ‒ całkowitą rację może się okazać, że ją przegramy, z rozmaitych powodów, z których najczęstsze to:

– błąd, z którego nie zdajemy sobie sprawy, a który przekreśla szansę wygrania sporu – może to być np. brak zawiadomienia drugiej strony we właściwym terminie, brak odpowiednich dowodów, błędy popełnione przez osoby trzecie (np. pracowników nadzorujących realizację umowy, której dotyczy spór);

– nie każdy słuszny interes, jest zarazem interesem chronionym przez prawo – z różnych powodów osoba, która ma rację (w odczuciu społecznym, w znaczeniu „racji moralnej”), nie zawsze ma słuszność w znaczeniu prawnym. Przepisy są tworzone pod pewne sytuacje typowe i niestety prowadzi to czasami do tego, że rozstrzygnięcie zgodne z prawem, jest równocześnie niesprawiedliwe;

– wreszcie sprawę rozstrzyga człowiek, a to oznacza, że może on wyznawać niekorzystne dla strony procesu poglądy, które przekładają się na wydawane przez niego rozstrzygnięcia, jak też że może popełnić błąd.

Wszystkie te argumenty – w mojej ocenie – przemawiają za tym, aby w każdej sprawie chociaż rozważyć możliwość zawarcia ugody.

Podobne artykuły:

1. Ugoda sądowa

2. Zalety i wady ugody sądowej i pozasądowej

3. Postępowanie mediacyjne

Reklamy

Możliwość komentowania Ugoda sądowa – podsumowanie została wyłączona

Filed under Ugoda

Możliwość komentowania jest wyłączona.